Przejdź do głównej zawartości

Posty

Chrapka Dowhana i plastik marszałkowej

Po epoce, w której na kongresach i konferencjach ludzi aktywnych występowali najlepsi z nich – ludzie czynu oraz autorytety, nadeszła epoka plastiku i botoksu. Zamiast liderów opinii i poszczególnych środowisk, zapraszane są sztuczne lalki spod lubuskiego Pszczewa. Panie z lokalnych kół gospodyń wiejskich, stowarzyszeń i klubów, zapewne dowiedzą się od niej bardzo dużo… Beton kontra plastik ! Pewien dowcip głosi, że lider lubuskiej lewicy w okresie swojej młodości wciąż przechylał głowę z lewa na prawo, a gdy zadano mu py- tanie, dlaczego tak robi, to odpowiedział: "Żeby nie zastygł mi partyjny beton". Jeśli marszałek będzie nadużywać plastiku, to ktoś może wybuchnąć i żadne przechyły w niczym nie pomogą... Małomiasteczkowe kompleksy są jak duży pryszcz na gładkiej buzi. Można zużyć tony pudru, ale czerwony intruz wychodzi na wierzch, niczym słoma z butów. „ Ewa Minge przyjęła nasze zaproszenie na Regionalny Kongres Kobiet w Zielonej Górze ” – napisała na swoim facebo...

Doktryna szoku

Szok bywa ozdrowieńczy i dołujący, ale politycy wolą „filozofię ciepłej wody w kranie” i rolę kulturalnego impresario. Najczęściej szokują jednak obojętnością na realne problemy oraz kreowaniem się tych, którymi nie są. Lepiej robić swoje niż czekać na katastrofę… Autor jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz działaczem gorzowskiej Platformy Obywatelskiej. W ostatnich wyborach do władz PO uzyskał imponujący wynik 30 proc. poparcia, co świadczy o po- ważnym kryzysie autorytetu dotychczasowej szefowej PO Krystyny Sibiń- skiej.  Kanadyjska intelektualistka Naomi Klein w swojej książce „Doktryna szoku” przedstawiła pogląd, że błyskawiczne wojny, stosowane w bitwach taktyki zaskoczenia lub nagłe kataklizmy czy zdarzenia polityczne pozwalają na równie dynamiczne i twórcze zmiany, które wcześniej nie były możliwe. Nawet największe tragedie ludzkości, jak tsunami, które zmiotło tysiące wiosek leżących na wybrzeżu Sri Lanki, wielka powódź, która zatopiła Nowy O...

Wyzdrowiał by dopieprzyć władzom województwa

To ciekawe, że ludzie dobrze zarabiający lub na wysokich stanowiskach – gdy dotknie ich „polityczna niesprawiedliwość” – od razu się rozchorowują. Nie można ich posądzać o symulowanie, a wystawiających im zaświadczenia lekarzom poświadczenia nieprawdy, ale fakt jest faktem: były dyrektor gorzowskiego szpitala zachorował, ale na specjalną sesję Rady Miasta Gorzowa udało mu się dojść do zdrowia… To już standard, ale warto podkreślać iż system jest nieszczelny, a prominenci wykorzystują go do bólu. „Bardzo bym prosił, aby pan dyrektor Marek Twardowski mógł się odnieść do pewnych spraw, zanim nastąpią oficjalne stanowiska ” – stwierdził podczas ostatniej sesji Rady Miasta Gorzowa szef klubu radnych PiS Marek Surmacz , po czym na mównicę wszedł główny zainteresowany. „Myślę, ze moja dzisiejsza wypowiedź będzie ciekawsze niż poprzednia, gdyż jestem osobą znającą całą prawdę na temat przekształcenia tego szpitala” – rozpoczął swój jak zwykle długi wywód b. dyrektor gorzowskiego szpital...

Hałas polityczny w Strzelcach Krajeńskich...

Przykro pisać, że zdolny informatyk z obyciem w administracji staje się „popychadłem” dla polityków. Łatwo skrzywdzić zdolnego - ale jednak wiejskiego działacza - gdy czyni się go wicemarszałkiem i doradcą rządowego namiestnika. Praktyka „ktoś za coś” to w wielu gminach standard… Tylko czekać, jak przegrany „Gorzowski kandydat do Sejmiku Wojewódzkiego” stanie się twarzą Powiatu Strzelecko – Drezdneckiego. Mowa o byłym członku Zarządu Województwa, a następnie byłym doradcy wojewody lubuskiego Tomaszu Hałasie . „My mamy oszczędzać, ale tego człowieka, przepraszam, kto utrzymuje? Nasz burmistrz i naszym kosztem !” – pisze w liście do Nad Wartą urzędniczka Urzędu Miasta i Gminy Strzelce Krajeńskie. Sporo w tym racji, bo kiedy z usług T. Hałasa zrezygnowali wszyscy dookoła – włącznie z protektorem Tomaszem Możejko – jeden z najbardziej nieudacznych reprezentantów Gorzowa we władzach województwa lubuskiego, znalazł wygodą i dobrze płatną posadę we władzach Strzelec Krajeńskich. „Pan ...

Czy poseł i b. wiceminister mataczą ?

Zeznania zdają się mocno rozmijać, ale funkcjonariusze Policji są bliżsi prawdy niż myśli ich były cywilny przełożony. Medialny przekaz ekswiceministra i poseł Prawa i Sprawiedliwości w sprawie  „ Afery Surmacza ” ma się nijak do policyjnego śledztwa. Mimo to – jest w Gorzowie redaktor, który poczuł skąd wieje wiatr jego dalszego trwania na stanowisku. Tymczasem prezydent nie wybiera się na kawę do wiceszefowej lubuskiego PiS-u… Każdy popełniał i popełnia błędy, ale sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby Marek Surmacz powiedział wprost: "Popełniłem błąd". Ale to nie w jego stylu... Były wiceminister i radny PiS Marek Surmacz udaje, że nie ma sprawy, a jego partyjna koleżanka poseł Elżbieta Rafalska publicznie głosi, że jej kolega nikogo nie naciągnął, bo chodzi o małe i nikomu niepotrzebne pomieszczenie w przejściu z jej gabinetu do toalety. Nie potwierdzają tego informatorzy z Policji oraz Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, a to oznacza iż politycy Prawa i Sprawiedliwoś...

Dziś milczę, choć sobą zdumiewam! Samego siebie...

Milczenie jest złotem, a mowa zaś srebrem – to słuszna maksyma i dziś zamierzam się do niej zastosować. Właściwie napiszę tylko kilka słów, bo tematów jest mnóstwo, ale – cytując klasyka z Nazaretu – duch wprawdzie ochoczy, lecz ciało słabe. Więc tak na szybko… Daleko mi do mistrza Witolda Gombrowicza , ale jedno z jego zdań pasuje do moich odczuć z dzisiejszego wieczora jak ulał: „ Pustka. Pustynia. Nic. Ja sam tutaj jestem. Ja sam ”. Niektórzy ucieszą się, gdy na usprawiedliwienie lapidarnych i często mocnych konstatacji na blogu „Nad Wartą”, użyję jeszcze innego sparafrazowanego cytatu W. Gombrowicza: „ Jestem niczym, a więc mogę sobie pozwolić na wszystko ”. Dzisiaj nie napiszę nic, choć w głowie aż się kłębi. Zostawię to na jutro. Przewodniczący Tomasz Możejko szuka „elementów  nieodpowiedzialnych” w gronie działaczy Zachodniego Ośrodka Polityki Regionalnej, a marszałek Elżbieta Polak – w odniesieniu do tego samego środowiska – używa słów niegodnych i zbyt mocnych: „ Wy...

Platforma ma tylko 78 członków! Więcej niż zero, ale za mało, by rządzić dzielnicą

W gorzowskiej Platformie Obywatelskiej ferwor jest większy niż w ulu, choć ilość działaczy i członków budzi raczej skojarzenie z archeologicznymi wykopaliskami. Więcej aktywnych działaczy ma kółko filatelistów oraz związek numizmatyków. Tak na serio – to „S-3” została rozjechana i każdy kolejny dzień, to heideggerowski „ byt ku śmierci ”. Oby nikt nie podał tej partii i jej nowej szefowej aparatury podtrzymującej przy życiu… … bo nie warto. Lepiej dać umrzeć, głęboko zakopać i zapomnieć. Liczby nie kłamią, a w poniedziałkowych wyborach szefa gorzowskiej Platformy Obywatelskiej udział wzięło zaledwie 78 na 109 działaczy. „Ludzie są zmęczeni, bo ton partii nadają nie ci, którzy mają szacunek, lecz umiejętność rozprowadzania innych” – mówi działacz, który głosował na poseł Krystynę Sibińską , ale nie podoba mu się sytuacja w której jest ona zakładnikiem dwóch innych polityków: przewodniczącego Rady Miasta Jerzego Sobolewskiego i szefa klubu radnych PO Roberta Surowca . „ To w...