Nie ma wątpliwości, że to Duch Święty czuwa nad platformerskim dyrektorem w PiS-owskim gabinecie wojewody. Gdyby nie jego wpływowy członek rodziny w sutannie, już dawno podzieliłby los wszystkich innych urzędników z okresu Platformy Obywatelskiej. W czasach „ ciepłej wody w kranie ” siedział spokojnie jak „ mysz pod miotłą ”, ale teraz – gdy ciepłą wodę zastąpiła ta święcona – rozpycha się w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkimi łokciami, niczym nawilżony wazeliną „ czopek ” pomiędzy politycznymi pośladkami... ...w których dyrektor biura wojewody Waldemar Gredka czuje się doskonale, gdyż po zmianie władzy wyleasingował swój mózg na potrzeby Prawa i Sprawiedliwości. W kontaktach z dziennikarzami nie bawi się w niuanse i gdy chcą zadać trudne pytanie – lub zadać pytanie w ogóle – wali w ich prawo do uzyskania informacji urzędniczym „ młotem ” - tu żadnych analogii do profilu strażników miejskich w Stargardzie – niczym prosty kowal, ale zawsze z precyzją zegarmistrza: kończy kon...
STREFA WOLNEGO SŁOWA To nie jest gazeta, radio ani telewizja, ale prywatny blog, podobnie jak poglądy tutaj prezentowane - choć publiczne - są prywatnymi autora.