To umiejętność i duża sztuka, aby być w odpowiednim momencie tam, gdzie płynie fala, choć chwilę wcześniej spadło się z dużo wyższej i szybszej: miał być murowanym posłem od Kukiza, ale został tylko radnym wojewódzkim. Od tego momentu, co jakiś czas próbuje nieskutecznie murować nową koalicję. W deklaracjach chętnych do władzy zwykle wielu, ale w finale zazwyczaj nic z tego nie wychodzi, a przewodniczący Bezpartyjnych Samorządowców zasłużył na miano „ syzyfowego polityka ”, który w różnych czasookresach próbuje budować, ale wszystko nadaremno i bez sensu. Na pytanie dziennikarza „Gazety Wyborczej” Artura Łukasiewicza , że jest pewnym posełem od Pawła Kukiza , w maju 2015 roku Łukasz Mejza odpowiadział: „ Z lubuskich polityków tylko ja otwarcie go wsparłem. Liczę na ruch obywatelski, który tworzy Paweł. Nie będę stał z boku ”. W tym samym czasie w Radiu Zachód dodał: „ Razem z Pawłem obudziliśmy Polskę ” Szybko się okazało, że były to jedynie pobożne życzenia i choć „ by...
STREFA WOLNEGO SŁOWA To nie jest gazeta, radio ani telewizja, ale prywatny blog, podobnie jak poglądy tutaj prezentowane - choć publiczne - są prywatnymi autora.