Komarnicki jest obywatelem świata polityki, ale polityki, która już nie istnieje. Jego konstatacje są szlachetne w leciwej formie, ale pełne hipokryzji w treści. Nie da się obronić tezy, że były lider partii komunistycznej w jednym z największych gorzowskich zakładów, jest lepszym patriotą niż byli weterani walki z komunizmem, których w Prawie i Sprawiedliwości jest bez liku. Z franciszkańcą dobrocią wysłuchuję bzdur polityków, tych którzy za polityków się podają oraz zwykłych karierowiczów. Budują swój wizerunek ze słów, korzystając ze starej dobrej metody: pic na wodę i fotomontaż. Bynajmniej, nie mam na myśli senatora Władysława Komarnickiego . To człowiek wielkiego umysłu, erudyta i myśliciel, twórca wolnej i demokratycznej Polski, który za swoje poświęcenie wiele lat przesiedział w państwie Ericha Honeckera . ...
STREFA WOLNEGO SŁOWA To nie jest gazeta, radio ani telewizja, ale prywatny blog, podobnie jak poglądy tutaj prezentowane - choć publiczne - są prywatnymi autora.