Przejdź do głównej zawartości

Bez nabzdyczenia się - radosnych Świąt !


Gdy na Maryję pozuje rzymska prostytutka Lena, a ówcześni oburzają się na brudne nogi oddających jej hołd pielgrzymów, Caravaggio wciąż prowokuje do myślenia tych, którzy siebie mają za wielkich, Boga już dawno wyidealizowali teologicznymi dogmatami, a wszystkich, którzy mają inne zdanie niż oni – postrzegają jako „kontrowersyjnych”. Biblijna Maryja dopiero musiała być kontrowersyjna - niezamężna dziewica z dzieckiem...

Drodzy Czytelnicy bloga Nad Wartą – sympatycy oraz ci wszyscy, którzy życzą tej inicjatywie jak najgorzej: z całego serca życzę Wam wszystkim wspaniałych, cudownych, spokojnych, niezapomnianych - wyłącznie w pozytywnym sensie – Świąt Bożego Narodzenia.
Nie wierzę, że wrogowie w jeden dzień zaczną kochać, ale chcę też by wiedzieli, że – jeśli o mnie chodzi – to gniewam się i złoszczę, ale słońce radości i pokory nie zachodzi nigdy. Wierzę w cud Bożego Narodzenia na serio i gotów jestem od zaraz, za chwilę i natychmiast, przebaczyć oraz samemu uderzyć się w pierś.
Nie potrzeba mi do tego świąt, kolęd, duchownych i sztucznie nadmuchanej atmosfery, która minie wraz z pierwszym serwisem radiowym w lokalnych mediach…
Autentycznie i bez „nabzdyczenia się”, życzę radości i spokoju, uśmiechu i relaksu, fajnych prezentów i wielkiej radości. Może jednak po świętach będzie lepiej, skoro publicznie mówimy i piszemy tyle pięknych słów.
A Caravaggio ? Nienawidzili go wszyscy, sam miał wiele za uszami, ale nigdy nie kreował się na anioła i świętoszka, za to świetnie prowokował do myślenia. Coś w tym jest…
Pomyślności i spokojnych świąt !

ROBERT BAGIŃSKI
Blog Nad Wartą

Popularne posty z tego bloga

NAJBARDZIEJ WPŁYWOWI GORZOWIANIE

Przygotowanie listy najbardziej wpływowych mieszkańców Gorzowa jest trudne, bo łatwo o błąd lub pominięcie ludzi naprawdę ważnych. Teoretycznie władzę i wpływy posiadają najważniejsze w hierarchii państwowo-samorządowej osoby, ale przecież one nie funkcjonują w próżni – muszą się liczyć z otoczeniem zewnętrznym: dziennikarzami, przedsiębiorcami oraz ludźmi kultury. Bywa więc tak, że ktoś jest wiceprezydentem, ważnym politykiem lub medialną personą, ale jego wpływ na społeczną wyobraźnię jest znikomy: jego zdań nikt nie powtarza, jego opinie to medialna papka, a realny wpływ ogranicza się do używania ważnej pieczątki. Poniższa lista powinna być dłuższa, ale 32 pozycje powinny w miarę rzetelnie odzwierciedlać stan faktyczny. 1.TADEUSZ JĘDRZEJCZAK – Prezydent Gorzowa Chociaż wielu widziało go już poza tronem, to nie ma wątpliwości iż jest obecnie najpotężniejszą i najbardziej wpływową osobą w mieście. Sądowy sukces dodał mu skrzydeł, a mieszkańcy i krytycy ujrzeli go w wersji...

Redaktor Bodnar na tropie układu

Dziennikarz ma pełne prawo do mówienia cokolwiek ślina przyniesie mu na język, ale byłoby lepiej, gdyby wypowiadane za pomocą języka słowa, były konsekwencją - nie tylko nadprodukcji śliny oraz inflacji nabłonka i resztek pokarmu - ale również myślenia, a więc połączeń neuronowych, które powinny mieć miejsce nawet u dziennikarzy mediów publicznych. Niewinne manipulacje uchodzą w mediach prywatnych, ale nie powinny się zdarzać za pieniądze podatników … Redaktor Bodnar, to jeden z najlepszych gorzowskich dziennikarzy, ale zacho- wuje się niejednokrotnie jak blogger, a nie pracownik publicznego medium. Nie można wszędzie szukać ukłądu - zwłaszcza na podstawie plagiatu z nacjonali - stycznej "Gazety Polskiej Codziennej"... Pomyśleć, że wszystko miało miejsce w medium, które jeszcze kilka dni temu odmówiło emisji spotów informacyjnych gorzowskiej „Solidarności” w których związkowcy krytykowali marszałek Elżbietę Polak . Teraz „ na tapetę ” poszedł przedsiębiorca oraz dział...

Moje 27 lat wolności...

Wymarzyłem sobie, że zostanę żołnierzem, potem chciałem być kolejno: księdzem, politykiem, biznesmenem czy dziennikarzem. Fenomen ostatnich 27 lat wolności polega na tym, że na prawdę można osiągać zamierzone cele i nie trzeba pytać nikogo o zdanie lub opinię. Marzenia się spełniają, ale trzeba być sobą, mieć własne poglądy i głęboko w dupie oficjalne konwenanse, a szczególnie polityków...                 Moja prywatna historia 27 lat wolnej Polski, to czas magiczny i trudno go opisać słowami. Co gorsza, każdy kolejny rok przybierał na szybkości, a ja do dzisiaj nie potrafię zrozumieć, jak znalazłem się tutaj, gdzie jestem. Oczywiście, wiele rzeczy chciałoby się cofnąć i zrobić je lepiej, ponownie znaleźć się w miejscu,  gdzie w ostatnich 27 latach podejmowałem najważniejsze decyzje. Chciałbym stanąć rok po roku na rozstaju dróg, całkowicie od nowa czytając drogowskazy, których kiedyś nie rozumiałem lub świadomie je omijałem, a który...