Przejdź do głównej zawartości

Posty

Lepsze Lubuskie - lepiej poczekać...

Młodzi i przebojowi burmistrzowie chcą dla swoich środowisk jak najlepiej, ambitny prezydent Nowej Soli „ orze jak może ”, a elitarni włodarze Gorzowa i Zielonej Góry są jak najbardziej „ za ”, ale jednak to klasa dużo wyżej i harcerzami zrobić się nie dadzą. W tle partyjniactwo i „ kto komu ” lub „ ja tak, ale za co ” … Lepsze Lubuskie – czy lepsze jest wszystko, co dobre dla utrzymania władzy na następne lata. To dylemat młodych samorządowców od Deszczna i Skwierzyny, po Gubin i Krosno Odrzańskie, którzy są na politycznym aucie w Platformie Obywatelskiej, ale chętnie zagraliby w meczu „ Pro Publico Bono ”. Chcieć, to jednak nie zawsze móc, idea odpartyjnienia samorządów jest w cenie, ale na takie hasła pozwolić mogą sobie jedynie najważniejsi: prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki oraz prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak . Reszta musi prężyć muskuły, które napompowane „ sterydami regionalnych newsów ” wyglądają na duże, ale tylko do czasu, gdy nie padną trudniejsze pytania....

Kilka słów do wojewody Ostroucha

Gdy ma się swoje lata i spory bagaż doświadczenia, można sobie pozwolić na odważniejsze uwagi i przemyślenia. Nawet jeśli dotyczą one osób ważnych i wpływowych. Wieloletnia obserwacja politycznych awansów i degradacji, które miałem okazję widzieć, skłania mnie do przemyśleń dosadnych. A przecież to tylko fragment całej rzeczywistości. Władysław Drzazga Zacznę od tego, ze to wcale nie jest tak, że trzeba być wybitną osobowością, czy jak pisałem kilka dni wcześniej - człowiekiem o nieprzeciętnym autorytecie społecznym lub politycznym. Rzeczywistość pokazuje, że trzeba mieć przede wszystkim szczęście i dobrych kolegów, którzy potrafią się odwdzięczyć za wcześniejszą przysługę. Otóż takie szczęście ma właśnie obecny wojewoda lubuski Jerzy Ostrouch . Nie piszę, aby mu przyłożyć lub podważyć jego kompetencje na zajmowanym stanowisku, ale ze względu na moją zazdrość, że tak uwaliło mu się to stanowisko wojewody, które obecnie piastuje. Po 1998 roku sytuacja polityczna się zmieniła i ...

Wicekurator nie będzie mógł być radnym

Wybór nie jest łatwy – pełnić ważną i odpowiedzialną funkcję wicekuratora oświaty, czy być jednym z wielu i kontynuować aktywność samorządową. Przed takim dylematem stanie już wkrótce gorzowski radny Platformy Obywatelskiej i wicekurator w jednej osobie. Nawet przeciwnicy PO uważają, że należy do najlepiej przygotowanych i nie wdaje się w cyniczne gierki kolegów z klubu… Mowa o wicekuratorze i radnym Rady Miasta Radosławie Wróblewskim , który – chcąc dalej pełnić zawodową funkcję – nie będzie już mógł kandydować w wyborach samorządowych. Takie regulacje wprowadziła 1 stycznia br. nowa ustawa o systemie oświaty która zakazuje łączenia funkcji kuratora lub wicekuratora z mandatem radnego. „Jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji, ale jest to dla mnie nowa okoliczność z którą będę się musiał na wiosnę zmierzyć i nie będą to decyzje łatwe” – mówi NW wicekurator Wróblewski. Taka sytuacja, to problem nie tylko dla samego zainteresowanego, ale dla całej formacji, która w obszarze akty...

Poseł Sibińska chłodno o mediach

System „ dojenia ” ważnych urzędników i polityków z pieniędzy, oferując w zamian większe zainteresowanie ich publiczną działalnością, nie jest w lubuskich mediach osobliwością, ale standardem i normą. Niestety akceptowaną przez „ ofiary systemu ”, ale tylko dlatego, że  innego wyjścia nie mają. Z drugiej strony - ofiarami są dziennikarze, bo szef kazał, a niesubordynacja miałaby swoje konsekwencje... Gdyby podobnie swoje zdanie wyrażali na co dzień inni, politycy nie byliby przedmiotami w rękach pazernych działów reklamy, ale uczestnikami procesu komunikowania się ze społeczeństwem. Media musiałyby dbać o jakość infor- macji, a nie o skuteczność SMS-owych akcji oraz reklamowych akwizycji ... Gdyby ważny urzędnik lub polityk został nakryty na wykorzystywaniu funkcji do komunikowania się z przedsiębiorcami, aktorami lub naukowcami w innych celach niż te związane z pełnioną funkcją – za sprawą mediów wybuchłby ogromny skandal. Kiedy dziennikarze i redakcje wykorzystują kontakt...

POTRAFILI ZASKOCZYĆ ...

Mijający rok był tak samo ciekawy, jak tworzące go osobowości. Niektórzy dokonali wielkich powrotów, inni byli bohaterami przewrotów, a jeszcze inni po prostu udowadniali iż są dobrzy. Do niektórych przyzwyczailiśmy się już od dawna, że są tak dobrzy - iż nie zaskoczą, albo tak beznadziejni – iż nie warto o nich pisać. Kilku wykonało krok w przód i będziemy o nich słyszeli także w 2014 roku… FILIP GRYKO – sekretarz lubuskich struktur Twojego Ruchu Rzymska zasada: „ Śpiesz się powoli ”, dobra jest dla innych, ale nie dla zielonogórskiego polityka i samorządowca Filipa Gryko , który porzucił politykę „ krótkich spodenek ” – czym była aktywność w partyjnych młodzieżówkach – i wypłynął okrętem o nazwie Twój Ruch na pełny ocean. „Witamy na pokładzie” – powiedział w dniu jego wystąpienia z SLD  Jacek Bachalski . „Mentalnie już od dawna byliśmy poza partią, a styl przewodniczącego Wontora nie jest dla nas” – powiedział na konferencji F. Gryko. Dokąd dopłynie na nowym okręci...

Wydarzyło się w 2013 roku...

Zdarzyło się wiele i wszystko zasługuje na odnotowanie, ale tylko niektóre historie i bohaterowie będą mieli ciąg dalszy w 2014 roku. Wybór i ocena jest zawsze subiektywana, ale takiej samej może dokonać każdy inny. Liczy się zmysł percepcji, umiejętność doboru słów i znalezienia chociaż minimum obiektywizmu. Tak czy siak - i tak nie uda się dogodzić wszystkim ... SZPITAL URATOWANY Gorzowski szpital został zrestrukturyzowany, a tym samym uratowany został budżet województwa lubuskiego. To jednak tylko „ dobry start ”, bo do normalności jeszcze długi marsz. Na dzisiaj duży plus za determinację marszałek województwa. Miał być szpitalny „ Armagedon ”, ale „ Mojżesz ” w żeńskim wydaniu, którym tym razem była marszałek Elżbieta Polak , okazał się skuteczniejszy niż oryginał. Po pierwsze – nie trzeba było czekać na wymarcie pokolenia. Po drugie – do szpitala, niczym biblijna „manna” spadł deszcz ministerialnej dotacji. I wreszcie po trzecie – szpital zyskał kompetentnego menadżera ...

Prezes Komarnicki w obliczu trudnych pytań

Wybory samorządowe w 2014 roku i problemy finansowe klubu żużlowego „Stal Gorzów” mogą niestety pokryć pomnik zasłużonego dla miasta prezesa Władysława Komarnickiego nieprzyjemnym nalotem. Trudno sobie wyobrazić, aby platformersko-pisowska opozycja  - mimo braku jakichkolwiek dokonań – nie skorzystała z okazji przyłożenia „symbolowi układu”. Oni myślą, że jak Komarnickiemu zwichną nogę, to sami będę chodzić jak Robert Korzeniowski. Ale prezes też nie jest bez winy… Trudno odmówić mu zasług i zaangażowania, ale trudnych pytań może być coraz wiecej. Nie dlatego, że coś idzie źle, ale dlatego iż zło nadchodzi ... Medialna aktywność byłego prezesa „Stali Gorzów”, to rzecz dobra i wskazana, bo cokolwiek by o nim nie powiedzieć – on uwielbia media, media uwielbiają jego, a dzięki temu powstaje uwielbienie tego, co uwielbia prezes Władysław Komarnicki . Po pierwsze uwielbienie jego samego - bo ono jest w sumie największe. Po drugie – uwielbienie gorzowskiego żużla, który nie je...