Młodzi i przebojowi burmistrzowie chcą dla swoich środowisk jak najlepiej, ambitny prezydent Nowej Soli „ orze jak może ”, a elitarni włodarze Gorzowa i Zielonej Góry są jak najbardziej „ za ”, ale jednak to klasa dużo wyżej i harcerzami zrobić się nie dadzą. W tle partyjniactwo i „ kto komu ” lub „ ja tak, ale za co ” … Lepsze Lubuskie – czy lepsze jest wszystko, co dobre dla utrzymania władzy na następne lata. To dylemat młodych samorządowców od Deszczna i Skwierzyny, po Gubin i Krosno Odrzańskie, którzy są na politycznym aucie w Platformie Obywatelskiej, ale chętnie zagraliby w meczu „ Pro Publico Bono ”. Chcieć, to jednak nie zawsze móc, idea odpartyjnienia samorządów jest w cenie, ale na takie hasła pozwolić mogą sobie jedynie najważniejsi: prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki oraz prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak . Reszta musi prężyć muskuły, które napompowane „ sterydami regionalnych newsów ” wyglądają na duże, ale tylko do czasu, gdy nie padną trudniejsze pytania....
STREFA WOLNEGO SŁOWA To nie jest gazeta, radio ani telewizja, ale prywatny blog, podobnie jak poglądy tutaj prezentowane - choć publiczne - są prywatnymi autora.