Prezes żużlowego klubu – nawet jeśli już tylko „ honorowy ” – jest jak pomocnik majstra na budowie w DDR. Powinien się przygląda ć, rozrabiać zaprawę, sypać piach do betoniarki – a nie w jej silnik – ale wszystko co z tego powstanie, to już dzieło majstra i profesjonalnych murarzy, którymi na stadionie żużlowym są trener i zawodnicy. Gdy budowlany pomocnik uważa, że potrafi więcej i chce wyręczać majstra, to budowa traci kąty, poziomy i jakość, a całość pachnie „ fuszerką ”... Nie sposób dziś ustalić, ile warta jest marka „ Stal Gorzów ”, ale nie ma wątpliwości iż przywłaszczanie jej sobie przez Władysława Komarnickiego do politycznych kampanii wyborczych, mocną ją deprecjonuje oraz obniża jej wartość rynkową. Czwarte już z rzędu wykorzystanie byłych i obecnych zawodników „ Stali Gorzów ” Tomasza Golloba oraz Bartosza Zmarzlika do koniunkturalnych celów byłego prezesa, to dowód na to, że nawet jeśli jest „ prezesem honorowym ”, to honoru ma mniej niż klub pieniędzy, a t...
STREFA WOLNEGO SŁOWA To nie jest gazeta, radio ani telewizja, ale prywatny blog, podobnie jak poglądy tutaj prezentowane - choć publiczne - są prywatnymi autora.