Względem „ dobrej zmiany ” od samego początku przyjął pozycję szyszki w tyłku: ni wepchnąć, ni wyciągnąć. Kiedy jednak dostał kopa w Ratuszu, naturalnie i bez wazeliny, wszedł głębiej w objęcia PiS-u. Teraz zostało to nagrodzone posadą w administracji rządowej. FOT.: Gorzow24.pl W szumiącym gwarze przedwyborczych newsów, zapomniano o losach eksprezydenta Artura Radzińskiego . Piękna kariera tego genialnego przedsiębiorcy na estradzie miejskiej polityki, zakończyła się wielką klapą, a to z powodu jego „ nadzoru ” nad inwestycjami. Wszystko wyglądało jak czarna seria, lub sabotaż, a konsekwencje tej nieudolności, wszyscy nad Wartą odczuwają do dzisiaj. Nic to jednak, skoro zrezygnował tylko po to, by nie można było mówić, że za bałagan w inwestycjach, odpowiadają również ludzie związani z Prawem i Sprawiedliwością. Stare polskie przysłowie, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, znalazło zastosowanie także w odniesieniu do Artura Radzińskiego. Kilka dni temu, tr...
STREFA WOLNEGO SŁOWA To nie jest gazeta, radio ani telewizja, ale prywatny blog, podobnie jak poglądy tutaj prezentowane - choć publiczne - są prywatnymi autora.