Przejdź do głównej zawartości

Tomasz Możejko znów wiosłuje dla Platformy?


Nie jest to informacja z kategorii wyjątkowych newsów, ale w gorzowskiej Platformie Obywatelskiej wywołuje spore emocje. Skompromitowany szef sejmiku wojewódzkiego i sekretarz lubuskiej Platformy Obywatelskiej oficjalnie włączył się w kampanię wyborczą Platformy Obywatelskiej.


To zdumiewające, że Tomasz Możejko wraca z wygnania z namaszczeniem senatora Władysława Komarnickiego, ale też nie można robić temu ostatniemu zarzutu z faktu, że swoim politycznym „wałachem” uczynił osobę operacyjnie utalentowaną. Można o Tomaszu Możejce napisać wiele złego, ale powiedzieć, iż jest sprawny operacyjnie w terenie, to nie powiedzieć nic. Ma organizacyjny talent i dużą wyobraźnię.

Niektórzy już się o tym przekonali. Z właściwym sobie nadęciem, próbował ustawiać w imieniu kandydata dziennikarza, ale misja zakończyła się niepowodzeniem.

Jego polityczną karierę nad Warta obciąża „mokra robota” wobec tutejszych liderów Platformy Obywatelskiej. Na próżno szukać kogoś, kto zaszkodził im bardziej niż Mozejko. I właśnie dlatego, granda widoczna jest jak na dłoni.

Część problemu polega na tym, że Możejko po zmarginalizowaniu w Platformie Obywatelskiej, zdążył już współpracować niemal ze wszystkimi – ludźmi dawnej „Samoobrony”, ale również z Kukiz’15 i posłem Jarosławem Porwichem z PiS osobiście. Dzisiaj postanowił kolejny raz zadrwić z działaczy Platformy Obywatelskiej w Gorzowie.



Popularne posty z tego bloga

Komarnicki chce być kanonizowany ! Ale najpierw celuje honorowego obywatela ...

Były komunistyczny aparatczyk w drodze po kolejne zaszczyty. Lokalni decydenci zastanawiają się,  czy nie będzie to pierwszy krok do żądania koronacji lub rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego. Bardziej wtajemniczeni obawiają się nawet, czy rezygnacja z urzędu biskupa diecezjalnego przez Stefana Regmunta, to nie jest pierwszy krok w drodze PZPR-owskiego aktywisty po zaszczyty kościelne...                      ...bo skoro Władysławowi Komarnickiemu nie wystarczają już zaszczyty świeckie, to jest obawa iż sięgnie po te, które dotychczas zagwarantowane były głównie dla duchownych. W tym wieku i tak „ już nie może ”, a żonę bez problemu mógłby umieści ć w klasztorze sióstr klauzurowych w Pniewach. Fakty są takie, że do przewodniczącego Rady Miasta Roberta Surowca wpłynęły cztery wnioski o nadanie W. Komarnickiemu tytułu „ Honorowego Obywatela Gorzowa Wielkpolskiego ” i gdyby nie rozsądek niekt...

Biskup Regmunt wyszedł zamiast Jezusa...

Kościół instytucjonalny oraz biskupi muszą się nauczyć, że nawet jeśli coś brzmi dla nich bardzo obco i niezrozumiale, to nie oznacza to automatycznie herezji, wypaczenia i  dewiacji. Dzisiaj radosny obiad w gronie rodzinnym może nieść większe przesłanie niż transparentny udział w tym lub innym nabożeństwie. Wiernym potrzeba manifestacji poszanowania i pokory, a nie manifestacji przeciw herezjom… Biskupi dalej cieszą się opinią posiadających moc afrykańskich szamanów, a politykom łatwiej skryty- kować konkurenta niż szefa diecezji... Nie można odbierać ludziom prawa do manifestowania swojej wiary i przynależności do tej lub innej konfesji. Z drugiej strony – Kościół jawi się wszystkim w glorii fizycznej siły, instytucjonalnej potęgi oraz panowania nad tłumami, choć Jezus Chrystus był słaby, pokorny i mniej elokwentny niż najmniej rozgarnięty proboszcz. Z definicji uroczystość Bożego Ciała miała być manifestacją Sakramentu Eucharystii, ale – jak to w Polsce bywa - stała si...

Znamy Jerzego i Annę, a teraz jest także Helenka Synowiec

Dzieci z polityką nic wspólnego nie mają, ale gdy w rodzinie wybitnych prawników i znanych polityków pojawia się piękna córka, nie jest to temat obojętny nad Wartą dla nikogo. Mecenas Synowiec ma powody do radości, jego urocza żona i matka Anna jeszcze więcej, a mieszkańcy Gorzowa powinni mieć nadzieję, że za kilkanaście lat, także ich córka mocno dotknie Gorzów swoją obecnością... ...bo choć dzisiaj Helenka Synowiec jest jeszcze osobą nieznaną, to za kilka lat będzie bardzo obserwowaną. Jednych takie podejście irytuje, ale ponad wszelką watpliwość w Gorzowie nikt z nazwiskiem „Synowiec”, nie może być kimś przeciętnym. „ Przedstawiam Wam nowego członka mojej rodziny córeczkę Helenkę – gorzowiankę, która urodziła się 11.10.2016 r, o godz. 8:35 ” – ogłosiła na portalu społecznościowym Anna Synowiec . Ktoś powie, że to nie temat, ale to jest właśnie temat, gdyż nikt z bohaterów nie jest przeciętny: ani ojciec, ani matka, ani nawet córka.          ...