Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2022

Tadeusz Jędrzejczak, czyli sztuka niszczenia własnego dorobku.

Czy można w kilka minut unieważnić lata ciężkiej pracy dla wolnej Polski? Były poseł, prezydent Gorzowa, a obecnie wicemarszałek województwa pokazał, że tak. Fot. Lubuskie.pl         Przyjacielem mi Platon, ale milsza prawda – uwielbiam tą Arystotelowską maksymę z „Etyki nikomachejskiej”. Jest wyrazem szacunku dla adwersarza, ale również własnych przekonań, jeśli oparte są na prawdzie. Umieć i mieć odwagę powiedzieć, że bliska osoba plecie bzdury. Większtość wybiera oportunizm oraz ustępliwość; oburzają się, ale na boku i za plecami zainteresowanego. Nihil novi sub sole   - ludzie dużo i sporo czasu poświęcają temu, jak zawsze być po stronie większości lub tych wpływowych.          Erudyta, ponadprzecięta inteligencja i dusza każdego towarzystwa. Takim znamy Tadeusza Jędrzejczaka . Bywa, że ten czas pryska, a obserwatorzy widzą przysłowiowe mięso; tolerują to, choć po cichu nie popierą. Wywiad byłego prezydenta z redaktorem Jackiem ...

Komu służy rozpierducha w Powiecie Gorzowskim?

Kilka dni po nieudanym odwołaniu starosty gorzowskiego, nie wiemy co się wydarzy do końca kadencji, ale wiemy, co się na pewno nie wydarzy. Łatwo przewidzieć, że dla burmistrzów i wójtów nie jest to wiadomość dobra. Fot.: Zachod.pl            Najbardziej uderza brak wyobraźni głównej zaint eresowanej. Miała być dla Powiatu Gorzowskiego silnym łącznikiem z rządzącymi Polską, wszystko wskazuje, że będzie dużym obciążeniem. W normalnych warunkach napisałbym, że starosta Magdalena Pędziwiatr chciała postawić na nogach sprawy, które inni zaczęli stawiać na głowie. Tak niestety nie jest. Obroniony został prywatny interes jednej osoby, ale trudno dostrzec w tym korzyść dla mieszkańców, a nawet urzędników.              Głównym argumentem za odwołaniem poprzednika było to, że starosta Pędziwiatr miała posiadać rekomendacje oraz rewelacyjne kontakty w Zjednoczonej Prawicy; to miało się przełożyć na ekstra pieniadze dla powiatu....

Słuszna walka o Ukrainę, niespodziewane problemy przedsiębiorców

Coraz więcej gorzowskich przedsiębiorców budowlanych komunikuje problem z pracownikami. Podobne sygnały płyną z innych branż.         Gołym okiem widać, że rzeczywistość zaczyna skrzeczeć. Od zeszłego tygodnia sporo pracowników z Ukrainy już wyjechało, niektórzy wyjeżdżają lub właśnie zamierzają to zrobić, aby bronić kraju przed najeźdźcą. Zastanówmy się, co by było, gdyby – co nie daj Boże, rosyjska agresja potrwała jeszcze kilkanaście tygodni. Czy tego chcemy, czy z rzadka nie, jesteśmy uzależnieni od pracowników z Ukrainy. Oczywiście kluczowy jest dramat Ukrainy i jej obywateli. Skutki gospodarcze ponosilibyśmy w Polsce, w Lubuskiem i w mieście, bardzo długo.             Ba, zaczynamy je odczuwać już teraz, to znaczy w dniach, gdy rosyjscy barbarzyńcy niszczą kolejne miasta wschodniego sąsiada. Nasza lokalna gospodarka zaczyna chybotać – całe grupy pracowników z gorzowskich i podgorzowskich firm wyjeżdżają na wojnę. Na efekty nie ...

Gorzowianie Ukraińcom. Egzamin z dojrzałości znany wzorowo.

Gorzowianie pokazali swoje najlepsze oblicze. Choć nad Wartą otworzyliśmy swoje serca dla Ukraińców na oścież, nie było tak zawsze. Teraz jednak serce pęka z dumy i oby zostało tak na dłużej.           Napad Rosji na Ukrainę obudził w mieszkańcach miasta wszystko co najlepsze; egzamin z wrażliwości i empatii został zdany wzorowo. Mimo ponad siedmiuset kilometrów od wschodniej granicy, wszyscy czujemy się po trosze Ukraińcami. Poczuliśmy zapach wojny, bo od dawna nie było jej tak blisko naszych domów. Kiedy na świecie działo się coś złego, nawet w miejscach odwiedzanych wcześniej w celach turystycznych i koniecznie z opcją All Inclusive, robiliśmy wiele, aby wmówić sobie, że to dotyczy innych, ale nie nas.           Bohaterami ukraińskich zmagań z najeźdźcą są żołnierze z Wysypy Węży. My również mamy swoich bohaterów, którzy mają ręce pełne roboty. Jest ich wielu i idą już w dziesiątki, ale symbolami stały się - zawsze uśmiechnięta Vikt...

Deja vu. Wraca afera budowlana.

Mamy prawo odczuwać déjà vu. Ta afera wraca w chwili, gdy bohater jest u szczytu kolejnej politycznej formy. Właśnie planował come back do polityki krajowej. Tytmczasem wybiło szambo z dawnymi fekaliami.  Fot.: Archiwum Radia Gorzów/Edycja           Miodowy okres, a z pewnością dobre samopoczucie, może popsuć  Tadeuszowi Jędrzejczakowi - niegdyś prezydentowi Gorzowa, a dzisiaj wicemarszałkowi województwa, niespodziewany ruch prokuratury. W kontekście ogólnopolskich ambicji byłego prezydenta po stronie lewicy, nie jest tajemnicą, że prokuratorzy nie ustąpią ani na centymetr.        Po wielu latach na sądową wokandę wraca tzw. afera budowlana. Nad Wartą była niechlubnym symbolem pierwszej dekady XXI wieku. Nie często się zdarza, aby prezydent miasta zarządzał i podpisywał dokumenty z więziennej celi, a na ławie oskarżonych zasiedli znani przedsiębiorcy, urzędnicy i projektanci.          Sprawa nie była błah...