Ta sprawa powinna zelektryzować polityczne środowisko Lubuskiego, ale przejdzie bez większego echa, bo zasada „ ręka rękę myje ” jest przez tutejsze elity traktowana niemal jak wyznanie wiary. Poszukiwanie afer i formułowanie oskarżeń jest dla Surmacza głównym paliwem oraz rodzajem kotary, za którą ukrywa fakt, że Sejmik Wojewódzki traktuje jak dojną krowę lub źródełko, z którego co miesiąc płynie do niego całkiem pokaźna kwota. Jego sejmikowy „ pomysł na siebie ” pokazuje, że jest wyjątkowo silny i oryginalny w „ nabijaniu w butelkę ” wyborców i kolegów z sejmiku oraz wyjątkowo słabo wykonuje obowiązki radnego. Taka postawę krytykuja nawet jego koledzy z Prawa i sprawiedliwości. FOT.: www.surmacz.pl Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby wiceprzewodniczący Marek Surmacz był szeregowym radnym, ale jest przecież członkiem prezydium Sejmiku Województwa Lubuskiego...
STREFA WOLNEGO SŁOWA To nie jest gazeta, radio ani telewizja, ale prywatny blog, podobnie jak poglądy tutaj prezentowane - choć publiczne - są prywatnymi autora.