Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2019

Umarł król, niech żyje król...

To był bardzo pracowity i wymagający dla mnie rok. Na 2020 rok spoglądam z optymizmem i wierzę, czego też wszystkim życzę, że taki będzie dla Czytelników NAD WARTĄ.  SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!

Do szopy, hej politycy!

Pisać przed świętami o mieście i politykach, to czyste szaleństwo. Na topie jest Mikołaj, barszcze, karp i neflixowy „Wiedźmin”. Generalnie funkcjonuje nie tylko nadwarciańska mądrość, że polityka dzieli. Wiadomo, jedni popierają tych, a inni tamtych, remonty są dobre, albo złe.          Centralnym punktem świąt jest żłóbek Betlejemski, a więc mebel również w polityce najważniejszy. Tu ważne jest by gonić każdego, kto chciałby polityka dostępu do żłoba pozbawić. Nie da się zaprzeczyć, że i otoczenie jest na co dzień inne. Choć baranów i osłów wokół żłoba sporo, to w naszej rzeczywistości będzie to raczej stado wilków niż owiec.             Pasterz z Ratusza nie ma więc zadania łatwego, bo przy żłobie raz po raz dochodzi do dzikich wawntur.  Bywa jednak, że przed świętami na nogach stają rzeczy, które dotychczas często stały na głowie. I odwrotnie.         Skonfliktowani radni dzie...

Ludzkim głosem o Gorzowie

Okres świateczny ma to do siebie, że wszyscy łagodniejemy. Nie dziwota, skoro nawet zwierzęta w Wigilię mówią ludzkim głosem. Wierzcie lub nie, ale dzisiaj postaram się być miły i mało zgryźliwy.         Dosyć z rzadka zdarza mi się pisać o lokalnej władzy dobrze. Nie raz i nie dwa kipiałem na prezydenta Jacka Wójcickiego inteligentnym gniewem, ale pomysł krytykowania go za wszystko, jest po prostu głupi. Wielu innych też staje na głowie, by mu ciagle coś zarzucić. Najciekawsze jest to, że najmniej przejmuje się tym zainteresowany. Stanowi twardy orzech do zgryzienia dla autorów krytyki, bo nawet jak nic nie idzie jak po przysłowiowym maśle, to po prezydencie spływa jak po kaczce.        Jestem młody, ale pamięć mam chyba ułomną, bo nie mogę sobie przypomnieć prezydenta, który nie byłby krytykowany za wszystko. Z oczekiwaniami wobec kolejnych włodarzy zawsze było tak samo jak z dziurami w VIP-owskiej loży na stadionie „Stilonu”. Zat...

Wielkość gorzowian i małość polityków

Przyzwoitość w szeregach antyPiS-owskiej opozycji jest oczekiwaniem pięknym, ale wciąż nieosiągalnym. Dobitnie uświadomiła to absencja posłów tej części sceny politycznej na głosowaniu w sprawie ustawy kneblującej usta polskim sędziom. Oni wszyscy biegną w tył, zamiast do przodu, bo to wcale nie jest mniej opłacalne. Fot. Krystyna Karcz/Obywatele 66-400 Gorzow Pensja posła opozycji jest taka sama jak posła koalicji rządzącej, ale odpowiedzialności i pracy jest tam znacznie mniej. Ta opozycyjna maskarada, to nie pierwszyzna na którą wyborcy partii opozycyjnych przymykają oko, a ludzie „ dobrej zmiany ” zacieszają, że przeciw sobie mają głupców, nieudaczników i pozorantów. Oczywiście, głosowanie miało charakter czysto techniczny i dziennikarze niewiele z tego rozumieją. Dotyczyło tylko porządku obrad, ale jesli ktoś nie potrafi sypać PiS-owi w szprychy piachu, to nie włoży tam również zabójczego kija. Przepraszam za zbyt mocne słowo, ale w mojej wizji świata postawa c...

Kosmiczne wątpliwości w sprawie urzędnika Wontora...

Zasługi lidera lubuskiego SLD dla spraw technologii kosmicznych są znane, bezsprzeczne i nie podlegają żadnej dyskusji. Trudno kwestionować fakt, że specjalista od Kosmosu ma prawo zarabiać na tym kosmiczne pieniądze. Dyskusyjnym jest to,   czy urzędnik może zarabiać ogromne pieniądze w podmiotach, które w obszarze jego aktywności finansuje Urząd Marszałkowski. Fot. Lewica2019. Serce wyrywa się do okresu, gdy politycy lewicy kojarzyli się z troską o słabszych i potrzebujących, sami zachowując umiar. Chcąc recenzować dwuznaczności przedstawicieli „ dobrej zmiany ”, opozycji nie mogą reprezentować ludzie, których aktywność polityczno-gospodarcza budzi jeszcze większe wątpliwości niż „ geszefciarzy ” z PiS.          Mowa o pośle Bogusławie Wontorze , który jeszcze kilka tygodni temu był głównym specjalistą w Urzędzie Marszałkowskim. Kiedy był zatrudniany, dziennikarze pytali o wysokość zarobków. „ To są dla mnie sprawy drugorzędne ” – od...

W co zagrał były prezydent?

Szokująco długa jest lista wpadek oraz niedociągnięć prezydenta Wójcickiego, ale to nie może być alibi dla działania na szkodę miasta przez jego poprzednika. Eksprezydent Jędrzejczak wykorzystał już wiele okazji do porachunków ze swoim następcą, ale w ostatnim czasie przekroczył czerwoną granicę. Fot. Lubuskie.pl      Jestem przeciw – to jego stanowisko w sprawie finansowania z budżetu województwa kierunku pielęgniarskiego w Akademii Jakuba z Paradyża. Zaprezentował je oficjalnie podczas wyjazdowego posiedzenia sejmikowych radnych, dając tym samym wysokooktanowe paliwo wszystkim tym na Południu, którzy marzą o zaoraniu Gorzowa. Wynika z tego wniosek, że      Najbardziej rujnujące jest nie tylko to, przeciw czemu Tadeusz Jędrzejczak protestuje, ale kto to robi. Były prezydent Gorzowa to jednak persona z którą w Urzędzie Marszałkowskim liczą się bardziej niż z obecnym.       Pułapka polega na tym, że postawa Jędrzejczaka zo...

Gorzów. Nasz target, to seniorzy i na nich zarabiajmy.

Po raporcie „Miasta dla młodych” w którym Gorzów znalazł się niemal na samym końcu, rozpocznie się maraton zdziwień. Lokalni działacze będą się mądrzyć i wyrywać zęba przez tyłek.          Niepotrzebnie, bo warto diabła zaprosić do stołu i zmierzyć się z rzeczywistością. Albo jeszcze inaczej i bardziej obrazowo, używam tego przykładu na szkoleniach: z garba zrobić żagiel i na tym skorzystać. Trzeba mieć kontakt z tym, co w mieście jest niedoskonałe, aby to ulepszać.        Jeśli ktoś diagnozuje dzisiaj, że Gorzów nie jest miastem przyjaznym dla ludzi młodych, to nie jest to wina prezydenta Wójcickiego, ani nawet jego poprzednika. Jak z łańcuchem – jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo. Po prostu tak jest i warto nad tym debatować, a nie to wypierać. Trzeba rozważać najlepsze rozwiązanie dla najgorszego scenariusza. O tym za chwilę, najpierw diagnoza.         Skoro młodzi są tak ważni, to dlaczego więk...

Piszę do radnych: postawcie się Marszałek Polak!

Radnymi wojewódzkimi z rzadka się ktoś interesuje. Na co dzień nie są nikomu i do niczego potrzebni, odpowiadają za wszystko, ale w gruncie rzeczy za nic. Raz w roku mogą, mają ku temu możliwość i powinni się miastu przydać.       Dość już kwiecistych opowieści o roli pracy zespołowej w sejmikowych klubach i komisjach. Północ regionu ma swoje prawa do istotnego udziału w podziale budżetu województwa. Więcej, znaczna jego część pochodzi z podatku CIT, a ten płynie w przeważającej części z subregionu gorzowskiego.          Finezja jest tu zbędna, a dosadność wskazana: bez siódemki koalicyjnych radnych z Gorzowa, Słubic i Strzelec Krajeńskich, nie ma żadnej koalicji i nie uda się uchwalić żadnego budżetu.          Pozytywny wniosek jaki można z tego wysnuć jest taki, że to jest moment w którym Północ powinna zawalczyć mocniej i o więcej.         W następnych latach kondycja budże...

Brońmy sędzi Olimpii Barańskiej-Małuszek!

Sędzia z Gorzowa zastraszana przez władzę? Niestety, nie jest to abstrakcja, a zastraszający ją rzecznik dyscyplinarny, sędziego co najwyżej udaje. O niebo gorzej może mieć każdy z nas, jeśli takie praktyki będziemy w milczeniu akceptować.      Na pytanie, czy los tego lub innego sędziego powinien interesować zwykłego mieszkańca grodu nad Wartą, odpowiedż jest prosta. Powinien zainteresować i to bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej.        Jeśli można upokarzać i poniewierać sędziego, to spróbujmy sobie wyobrazić, co władza może zrobić ze zwykłym człowiekiem. Oskarżenie i próba zastraszenia sędzi Olimpii Barańskiej-Małuszek , to sygnał wysłany przez władzę wszystkim gorzowskim sędziom: macie stabilną pracę, pełnicie ważny urząd, ale łatwo możemy was tego pozbawić. Za jednym zamachem można upiec kilka pieczeni: oskarzyć niewygodną sędzię i pogrozić tym wszystkim, którzy chcieliby pójść w jej ślady.        O co poszł...

Drużyna Adama: jak robić na boku, będąc w Ratuszu?

To dobrze, że w niełatwych dla budżetówki czasach, kilku ważnych urzędników znalazło sposób na łatanie budżetowych dziur. Okazuje się, że wszyscy najważniejsi w Gorzowie urzędnicy od promocji dorabiają u córki kontrowersyjnego doradcy prezydenta. Nie ma dowodów na złamanie prawa, ale sprawa nie wygląda ładnie. Prezydencki doradca Adam Piechowicz od pierwszego dnia pobytu w Gorzowie budzi ogromne kontrowersje. Choć trudno odmówić mu telantu, nie sposób podejrzewać go o bezinteresowność. Czas przy prezydencie Jacku Wójcickim wykorzystuje owocnie i choć obaj są postaciami formatu „ kapiszonowego ”, to w sensie biznesowym analogii do tego duetu można szukać tylko w osobach Władimira Putina i Dimitrija Miedwiediewa . Jeden udaje „ skromnisia ”, a drugi jest nieoficjalnym „ skarbnikiem ”. Nikt w Gorzowie nie postawi prezydentowi Wójcickiemu żadnego zarzutu nieuczciwości, ponieważ nie ma ku temu powodu, ani dowodów. Każdy jednak wie, że za jego plecami i często za jego wiedz...

Na zdjęciach wygląda pięknie, ale rzeczywistość jest inna.

Wciskanie kitu, to najbardziej mi znana dyscyplina w jakich prezydent Gorzowa zawsze wypadał lepiej od innych. O jego braku rozumienia spraw miasta mówią nawet urzędnicy. FOT.: UM Gorzów       Tych kilka linijek będzie o tym, co na sto procent już miało być, ale zaistniało tylko na poziomie werbalnym. Inaczej mówiąc, będzie o „ściemach” prezydenta Jacka Wójcickiego . Może nie wszystkich, bo to studnia bez dna, ale o tych kluczowych.     Mam poważne przekonanie graniczące z pewnością, że nad Wartą dobra pamięć jest sierotą. Nie widać, by dziennikarze kolejny raz cytujący włodarza miasta, sięgali do tego co mówił rok, dwa i cztery lata wcześniej. On tą sytuacje ochoczo wykorzystuje: dzisiaj powiem, aby ładnie wyglądało, a za miesiąc i tak wszyscy zapomną. Taka kalkulacja towarzyszy właściwie wszystkim bulwersującym wydarzeniom w mieście.      Pal licho, że nikt nie pamięta jego opowieści o Cerrefurze, Leroy Merlin czy Auchanie na...