Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2023

Media publiczne. O co tu chodzi?

Gołym okiem widać, że brutalne przejęcie mediów publicznych, a następnie postawienie ich w stan likwidacji, to dla nich koło ratunkowe... z betonu. Nie chodzi o żadne naprawianie i odpolitycznianie, ale ich zatopienie. Wszystko dlatego, że spór o media publiczne jest kluczowy dla istnienia Polski. Brzmi patetycznie, jakby to miało być świadomym przejaskrawieniem, ale myśleć tak może tylko ten, kto nie zna historii. Warto to wiedzieć, nawet jeśli kogoś irytują zarobki menadżerów Telewizji Polskiej, albo wkurzali się na jednostronność przekazu w czasach rządów PiS. Poprzednicy nie byli lepsi, ale w jednej sprawie, byli absolutnie gorsi: media publiczne w czasach PO prezentowały punkt widzenia, który daleki był od dbania o interesy Polski. Dlatego teraz postąpią inaczej, niż w latach 2007-2015. Nie będą chcieli ich zawłaszczać, ale je wyciszyć. Uczynić takimi, aby ich siła i wartość była bez znaczenia, a liczył się tylko przekaz mediów prywatnych. Modus operandi będzie więc inny, niż po...

Lubuski ALFABET polityczny Ad'23

Zgrzyty w sejmikowej koalicji, kampania wyborcza, zmiana marszałka województwa i wreszcie zmiany w administracji rządowej  - mało który rok obfitował w wydarzenia, takie jak w 2023 roku. Większości z nich nie ma w tegorocznym alfabecie, ale są te najważniejsze, najciekawsze i najśmieszniejsze. A rena Gorzów Miejsce szczególnej adoracji przez polityków tuż przed jego otwarciem. Każdy chciał się ogrzać blaskiem tej inwestycji, szczególnie ci, którzy niewiele zrobili, aby mogła powstać. Obiecane przez władze województwa 6 mln w trzech transzach, nie płynęły wartkim nurtem: trzeba było je wyrywać podstępem lub medialnymi naciskami. Kiedy się udało, politycy Platformy Obywatelskiej wystawili piersi po ordery. Dla przypomnienia. Ten obiekt nigdy by nie powstał, gdyby nie determinacja prezydenta Jacka Wójcickiego , a także zaangażowanie byłej już minister, Elżbiety Rafalskiej z PiS, która przez wiele lat skutecznie zabiegała o rządowe dofinansowanie do tej inwestycji. Finalnie, koszt i...

Ślub z psychopatą

Wielu Polaków czuje się dzisiaj jak młoda żona dwa miesiące po ślubie z psychopatą. Przed ślubem coś tam o nim słyszała, ale to były tylko plotki z przeszłości. Zresztą dość odległej, bo sprzed ośmiu lat. Nic nie wskazywało, że ma złe intencje, będzie używał przemocy i notorycznie kłamał.  Przecież tyle mówił o miłości, jeszcze więcej o tym, że nie znosi kłótni i awantur, a jego celem jest stworzenie zgodnego związku. Nie było powodów by mu nie wierzyć. Na ramieniu wytatuował sobie serduszko z jej imieniem. Takie niestandardowe, biało-czerwone. Często używał sformułowań typu: przyrzekam, uroczyście ślubuję, obiecuję. Polubiła go cała rodzina. Tak bardzo, że nawet kiedy uderzył ją na rodzinnej imprezie, wszyscy tłumaczyli to sobie tym, że pewnie go sprowokowała. Nie było wyjścia, postanowiła, że wszystko zniesie. Może się zmieni. Widzicie podobieństwa? „Uśmiechnięta Polska” spod znaku Platformy Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy, pokazała prawdziwe oblicze. Kto liczył, ż...

To jest przestępstwo!

  - To jest w przestępstwo – tak o czwartkowych wydarzeniach w Radiu Zachód, powiedziała Bożena Ronowicz, radna i przewodnicząca rady programowej tej rozgłośni. Rozmawiał z nią red. Łukasz Brodzik. Radio Zielona Góra W ten właśnie sposób odniosła się do bezprawnego przerwania audycji oraz sygnału radiowego na antenach Radia Zachód i Radia Zielona Góra przez prorządowych związkowców. Przypomnijmy, tuż przed czwartkowym wydaniem programu „Poranny gość Radia Zachód”, jeden z nich przerwał audycję, uniemożliwiając jej dalsze rozpoczęcie, a następnie wyemitował oświadczenie swojej organizacji. Wszystko to wyglądało tak, jakby na fali wydarzeń w Warszawie, radiowi związkowcy chcieli w ten sposób przypodobać się przyszłym władzom spółki. Podobnego aktu sabotażu dokonali na antenie Radia Zielona Góra. - To jest w zasadzie przestępstwo, ponieważ nie tylko przerwana została audycja, ale naruszona  została też ramówka programowa – powiedziała Bożena Ronowicz. Zwróciła uwagę na aspekt be...

Wojewoda Cebula na pohybel Sibińskiej

Mamy nowego wojewodę. Został nim Marek Cebula z Krosna Odrzańskiego. Miejmy nadzieję, że tym razem, to miasto nie zapisze się nad Wartą obciachem, jak to było za sprawą wiceprezydenta Radosława Sujaka. Sam wojewoda Marek Cebula , to człowiek zacny i uczciwy. Gdyby nie należał do Platformy Obywatelskiej, bez problemu odnalazłby się nawet w środowisku prawicy. Samorządowiec z krwi i kości. Fajny gość. Konserwatysta, katolik i dobry człowiek. Rzecz w tym, że możliwości zmieniają ludzi, a gdy włącza się chęć utrzymania na stanowisku, to niektórzy gotowi są na zwrot o 180 stopni. Oby nie on. Teraz o genezie. Powiedzmy wprost – nie było łatwo. Przez cały czas na tą posadę liczyła „ciotka”, czyli poseł Krystyna Sibińska. Jak się okazało, że nie było na to zgody, zaczęła szukać w Gorzowie kogoś mniej zdolnego od samej siebie. To też nie było łatwe. Doszło do dzikich awantur, bo skoro takich osób nie było, to poseł Sibińska zaczęła wymyślać kandydatów łatwych do sterowania. Ona wie, że „ tr...

Radio Zachód. To nie był taki sobie protest...

Wybryk radiowych związkowców z Radia Zachód łatwo wycenić i trzeba mieć nadzieję, że ich przyszły pracodawca nie będzie działał na szkodę spółki, ale wyciągnie od nich stosowne konsekwencje. Zresztą, powinien to zrobić także ten obecny. Nie chodzi o politykę, bo radiowi związkowcy mają prawo mieć poglądy, a nawet artykułować je publicznie. Nie mają prawo działać na szkodę firmy w której pracują. Szczególnie w branży tak wrażliwej, jak środki masowego przekazu. Tu każda minuta w radio i telewizji ma swoją cenę, podobnie jak każdy centymetr gazety i portalu internetowego. Jest też cena wizerunkowa, a także ta, która wynika z faktu, że część audycji nie odbyła się, bo nierzetelni pracownicy postanowili zaprotestować. Mają prawo do protestów, nawet do odmówienia wykonywania pracy i strajków, ale wszystko to określa ustawa o związkach zawodowych. Nie ma tam zapisów o tym, że kilka sfrustrowanych osób z zaplecza radia, wyczuło skąd wieje wiatr i postanowiło okraść swojego pracodawcę. Tak, ...

Zmiana jest normalna, ale...

Zmiany kadrowe po wyborach są czymś normalnym. Mniej normalne jest to, że jakość kadr w polskiej polityce jest coraz mniejsza. Przyczyny są oczywiste: celebrycka dzieciarnia niczego się jeszcze w życiu nie nauczyła, a starych politycznych psów, nie da się już niczego nauczyć. - Najważniejsze są kadry – to powiedzenie, którego autorstwo przypisuje się Leninowi, jest w tych dniach aktualne szczególnie. Rzecz w tym, że te same kadry są największą piętą Achillesową współczesnych partii. Kto mądry, ten poszedł do biznesu, nawet jak zaczynał w polityce. W tej ostatniej zostali weterani, trochę ideowców oraz zwykłe czuby. Tych ostatnich jest w polityce całkiem sporo. To znaczy, jest w polityce trochę fachowców, ale ci prawdziwi, do obejmowania urzędów, wcale się nie palą. Szefowie partii mają gorzej niż sportowi trenerzy. Ci ostatni, jeśli tylko mają odpowiedni budżet, mogą sobie zorganizować ławkę rezerwową, która nie będzie gorsza od pierwszego składu. Ot, w Bayern Monachium, Paris Saint...

Taki był tydzień w lubuskiej polityce

 Auć! Co to był za tydzień! Tusk okazał się lepszy niż Jaruzelski, a jego czynownicy w niczym nie ustępowali w tym tygodniu dawnych SB-ekom. Mają swoich naśladowców w regionach, co prawda śmiesznych, ale też potrafią to i owo. Zwłaszcza ruszać żuchwą. Na uwagę zasługuje kobieca wrażliwość lubuskich polityczek. Trzeba współczuć ich mężom... Grudniowy zamach na media To nie był niewinny wybryk, ale wydarzenie historyczne i bez precedensu w nowożytnej historii Polski. W dniu ogłoszenia stanu wojennego nie było tylko „Teleranka”, w dniu zamachu na Telewizję Polską, przez czynowników Platformy Obywatelskiej, nie było dosłownie nic. Pułkownik Bartłomiej Sienkiewicz, akurat pełniący funkcję ministra kultury, w sposób mało elegancki, postanowił wyłączyć TVP Info. – Kurde, znów ten grudzień! Pamiętam stan wojenny – mówił na antenie publicznego radia jeden z słuchaczy. Późnym wieczorem, pod siedzibą TVP Gorzów, zebrały się tłumy mieszkańców, ale też politycy. - Czego się boi Platforma Obywa...

Elżbieta Polak. Najlepsze karty już rozdano

Poseł Elżbieta Polak w polityce ogólnopolskiej, bez zespołu lizusów, fotografów i obsługi prasowej, jest jak Don Kichot bez Sancho Pansy. Najlepsze karty już rozdano. Został tylko fotel wojewody lubuskiego, ale to wiąże się z rezygnacją z mandatu. Fot. Facebook/Elżbieta Polak Była marszałkini utknęła w martwym punkcie, jak szyszka w tyłku – liderzy PO nie wiedzą, czy wepchnąć ją do środka tj. do rządu, czy jednak wyjąć na zewnątrz i niech sobie radzi. Już witała się z gąską, ale nie tym razem. Nie będzie szofera. Zostaje samolot z Babimostu, pociąg z Zielonej Góry lub kombinowanie rzeką, ale pod prąd. Flisaków u nas nie ma, co najwyżej wędkarze, ale kto chciałby płynąć rzeką w której pełno rtęci. Myślała, że po wejściu do Sejmu, jej kariera będzie sprintem, okazuje się, że może liczyć co najwyżej na maraton. Wielu uwierzyło, całkiem nie na żarty, że zostanie ministrem, wiceministrem lub chociażby kimś. Została posłem, czyli jednak coś. Szybko okazało się, że jej akcje znaczą tyle, co ...

Kto będzie wojewodą lubuskim?

Przesadne skupianie się na tym temacie, może być rozczarowujące w tym tygodniu. Do całości obrazu dodajmy, że drugi raz w historii, tą funkcję obejmie ktoś bez znaczenia. Tak było w 2014 roku, gdy odwołano Jerzego Ostroucha… Fot.: Tym tekstem, red. Maja Sałwacka mocno się skompromitowała. Nie pierwszy, ale też nie ostatni raz... Będziecie zdziwieni, bo przedstawienie, jakie obserwują Lubuszanie od kilkudziesięciu dni, to czysta amatorszczyzna. Taki też będzie wojewoda, czy też wojewodzina, jak to się teraz fajnie mówi. Autor scenariusza przedstawienia pt. „ Wojewoda lubuski ”, jest anonimowy, a reżyserzy mają z niego niezły ubaw. W samej partii brak recenzentów. Nikt się nie odważy. Kluczowym słowem do odkrycia komu w poniedziałek lub wtorek premier Donald Tusk wręczy nominację, jest słowo „ wpływ ”.   To znaczy, ów nominat wpływów nie będzie miał żadnych, ale na niego wpływ będą mieli wszyscy. Trzeci garnitur, no dobra, garsonka. Idźmy dalej, skoro nie będzie miał wpływów, to o ...

Wolne media

Idę o poważny zakład, stawiając twardą walutę przeciw orzechom, że nie ma w Lubuskiem nikogo, kto za swoją niezależność zapłacił więcej, nie uzyskując z tego dosłownie nic. Nie mówię o kosztach moralnych, ale dosadnych i z portfela. Komfort z tej sytuacji jest duży: nie unikam luster i spokojnie zasypiam.     Radości dostarcza mi fakt, że wiele niedogodności dzieje się z powodu rzekomo zasłużonych w walce z komunizmem. Zasługa za pieniądze, to nie zasługa, ale nazwiska nie wymienię: nie warto zaczynać felietonu od zera. Postkomuna i jej akolici z tzw. opozycji demokratycznej spod znaku Unii Demokratycznej, ma się dobrze, a mumia Lenina na Placu Czerwonym, śmieje się pełną gębą. Oto stan gry w trosce o wolne media.    To fakt, rządząca od kilku dni Polską POkomuna, nie chce używać skalpela, bo bliższy jej łom, a to niczego dobrego nie zwiastuje.  Z tej nagonki na media publiczne trzeba wyciągnąć także wnioski lokalne. Najpierw jednak o istocie problemu.  Nie...

Rząd 13 grudnia

Nowy rząd będzie rewelacyjny. Jego program jest jedynie słuszny, a przyszłe sukcesy są tylko kwestią czasu. Uczciwość, oddanie sprawom Polski oraz bezinteresowność jego członków, aż bije po oczach.           O tym, że jest przełomowy, świadczy fakt, że powstał niemal dokładnie w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Tak, jakby miał zaświadczyć, że licznie reprezentowani w koalicji rządzącej byli działacze partii komunistycznej, teraz zrobią dla kraju coś "dobrego". Nie będą już halsować w stronę Moskwy, ale w kierunku Niemiec oraz Unii Europejskiej. Zamiast salwy z milicyjnych karabinów, na swoich przeciwników wyślą prokuratorów i sędziów. Pękam z ciekawości, czy po przejęciu mediów publicznych, prezenterzy będą w mundurkach tęczowych, czy tylko tych niebieskich z gwiazdkami. Zmieni się też styl rozprawiania z protestującymi, zamiast gazu łzawiącego, policjanci od Tuska będą rozpylać La Vie Est Belle.           A serio? Sporo ludzi dało...

Teraz K...a My!

Tytuł oddaje wszystko. Oto klimat i krajobraz, opis stanu umysłu, rządzących w Lubuskiem. Czarnym snem regionalnej władzy jest to, że po październikowych wyborach, mogłyby nadal istnieć media, które będą miały prawo i czelność patrzeć jej na ręce.             Wyobrażacie to sobie? Kilkanaście lat robili, co tylko chcieli, a od ponad dwóch lat są pod obserwacją, tak jak to opisuje ustawa: patrzeć władzy na ręce. W tym województwie, władza to Platforma Obywatelska, nie Prawo i Sprawiedliwość. Więc wyją, atakują i grożą! Z grubsza, chodzi o to, aby dreszczyk strachu czuli na skórze, nie ci dopuszczający się zaniedbań, błędów lub wręcz nieprawidłowości, ale wszyscy ci niepokorni, którzy ośmielają się o tym mówić, pisać i ujawniać to opinii publicznej.           Tak, Urząd Marszałkowski jest od kilku powyborczych tygodni, miejscem o największym stężeniu woli mściwości wobec dziennikarzy, na metr kwadratowy. Wszystko dlatego, że patrząc z...