Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2016

Radni "wypięli" się na teatr, myśląc iż zrobią "kuku" marszałek Polak...

„ Wieśniactwo ” nie jest kategorią geograficzną, lecz socjologiczną – można być radnym miejskim, ale o mentalności „ wsioka ” dla którego wydarzeniem kulturalnym jest „ potupajka ”, darmowa „wyżerka” po Grand Prix, bijatyka lub pożar. To wiedzą już wszyscy. Dlatego nie jest łatwo określić, gdzie w politycznym światku kończą się w Gorzowie retoryczne popisy prowincjonalnych mówców, a zaczynają funkcjonować przejawy głębokiego kryzysu kultury. Trudno określić, kto jako pierwszy powiedział: „ Co za dużo, to niezdrowo ”, ale pewne jest, że miał rację. Dyskusja gorzowskich polityków na temat wsparcia niewielką kwotą ważnej instytucji kultury - na przekór tematyce i dziedzinie - bardzo mało miała wspólnego z kulturą, a nawet polityczną pragmatyką. Na próżno wśród większości gorzowskich radnych szukać ludzi oczytanych – stąd roczna dotacja dla biblioteki na zakup książek to jedynie 13 groszy na mieszkańca – ale dziwić powinno, że nie doceniają oni roli teatru i wypowiadają otwartą wo...

Wiceprezydent Kunicka ? To nie żart...

Ubolewając nad jakością i stanem miejskiej polityki pod światłym przywództwem „ Sokratesa z Deszczna ”, warto się zastanowić, czy wyczerpał on już wszystkie zasoby personalnych absurdów i politycznych niedorzeczności, czy może ma coś jeszcze w zanadrzu. Jeśli plotki się potwierdzą i staną politycznym faktem, a ekscentryczna radna otrzyma nominację na wiceprezydenta Gorzowa, cieszyć się będą co najwyżej właściciele podmiejskich stadnin. Oznaczać to będzie bowiem, że w Gorzowie zapanowały zwyczaje wprost z czasów cesarza Kaliguli, który senatorem uczynił swojego konia Iniciatusa. Teraz – pod panowaniem prezydenta z Deszczna - polityczna kariera stanie otworem także przed lubuskimi końmi... ...bo skoro jednym z najważniejszych urzędników w ponad stutysięcznym mieście może zostać radna nijaka, bez szczególnych kwalifikacji i doświadczenia w zarządzaniu dużymi zespołami ludzkimi, to zwyczaj wytyczony przez cesarza Kaligulę w Rzymie, winien zostać przeniesieny nad Wartę z pełnym ra...

Wybory w KUKIZ'15. Jak wykiwać kolegów i koleżanki ?

Trafiło się ślepej kurze ziarno, tyle przysłowia, bo rzeczywiśctość jest bardziej brutalna: piękna idea nabiera w Lubuskiem wody,  bo nie jest wiarygodnym w walce „ z systemem ” i „ partiokracją ” ten, kto dla własnych partykularnych interesów ignoruje aktywnych i zaangażowanych, by na bazie ich marginalizacji stworzyć własny „ system ”. Nie ma w nim miejsca na sprawną i liczną organizację, bo w takiej łatwo o opozycję i prawdziwych liderów. Autentyczny i szczery Paweł Kukiz przygarnął w Lubuskiem pod swoje skrzydała ikonę cwaniactwa i życia na cudzy koszt... ...a tym samym, piękne idee i potencjał ruchu mogą zostać pogrzebane przez politycznego cwaniaka, który w życiu nigdy i nigdzie dłużej nie pracowal, ale latami był działaczem utrzymywanym przez innych. „ Budowa struktur postępuje. Ja mogę dzisiaj powiedzieć, że Walne Zebranie odbędzie się 16 września w Gorzowie i zostaną wybrane władze, które będą koordynować siatkę informacji ” – ogłosił na antenie Radia Zachód...

PiS-owski zamach na samorządy ?

Nowa władza wszem i wobec głosi swoją tromtadracką propagandę o „ dobrych zmianach ”, które mają uleczyć państwo i politykę, ale trudno się w tym wszystkim doszukać czegokolwiek, poza próbą podporządkowania sobie wszystkiego i wszystkich. Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje na jesień nowe otwarcie, ale wśród samorządowców obawy budzą dochodzące z politycznych stron postulaty, by powrócić do dawnego sposobu wyboru prezydentów, burmistrzów i wójtów... ...co byłoby poważnym krokiem w tył, a nawet zalegalizowaniem ułomnej sytuacji w której samorząd staje się domeną konkurujących ze sobą politycznych koterii i gangów. Pomysł jest więcej niż kontrowersyjny i szkodliwy, ale nie o rzeczowość i zasadność  tu chodzi, lecz możliwość zdobycia tego, co od lat jest poza zasięgiem rządzącej dzisiaj Polską partii – władzy samorządowej. „ Bezpośrednie wybory to był istotny krok do przodu w uniezależnieniu samorządów od bieżącej polityki, a powrót do starych zasad, to powrót do <samo...

Chcą głowy Jałowego, albo chociaż Locha...

W lubuskim Prawie i Sprawiedliwości „ tyka bomba ”, którą trudno będzie rozbroić bez ofiar, a nawet niewielki jej wybuch, może uszkodzić któryś z filarów kruchej „ jedności ” na lini Północ – Południe. To jeszcze nie partyjna „ wojna secesyjna ”, ale pierwsze oficjalne sygnały, że w lubuskim obozie władzy pojawiają się pęknięcia. Od dawna polityka rządziła się prawem „ dziel i rządź ”, a postękiwania udawanej przez polityków troski o dobro wspólne – w tym przypadku o obiektywizm i niezależność telewizji - było jedynie fasadą dla ich mniejszych lub większych niegodziwości, ale lojalność oraz zapłata za nią, jest w cenie wszędzie... Fot. Facebook.pl ...a zielonogórscy politycy PiS-u publicznie już wyrażają niezadowolenie z funkcjonowania Telewizji Gorzów pod kierownictwem dyrektora Roberta Jałowego , chociaż ostrze ich krytyki najbardziej wycelowane jest w sekretarza redakcji Andrzeja Locha . Gołym okiem więc widać, ze „ dobra zmiana ” zaczyna szwankować i to w miejscach d...

Czarny Piotruś "po wielkiemu cichu" uciekł...

Bez wątpienia mógłby być „ metrem z Sevres ” politycznego nieudacznictwa, chociaż ma tytuł naukowy i z wykształcenia jest politologiem, ale by go nie obrażać – lepszym określeniem okazuje się konstatacja: król ściemy, farmer gołosłowia lub po prostu...” Czarny Piotruś ”. Pal licho, że gorzowskich studentów naucza politolog, który zawędrował już niemal do wszystkich partii i zawsze zaliczał „ wtopę ”, ale niepokoi fakt, że ktoś taki wciąż jest ulubieńcem lokalnych mediów. Cóż, przysłowia lepsze niż wizje doktora z Polskiego Stronnictwa Ludowego:  wśród ślepców, nawet jednooki jest królem, a na bezrybiu, rak wydaje się rybą... ...bo choć dr Piotr Klatta , do niedawna prezes Lubuskiej Fundacji Zachodnie Centrum Gospodarcze rozpoczynał swoją karierę głośno i „ z przytupem ”, to zniknął z niej jak w piosence Grzegorza Turnaua „ po cichu, po wielikemu cichu ” lub po prostu – jak student po oblaniu egzaminu. „ Wchodzę z nową energią i zamierzam wprowadzić fundację na nowe to...

Te ostatnie dwa lata. Potem czas kogoś z tej dwójki...

Półmetek kadencji, to moment w którym partie zaczynają się zbroić do walki o prezydenturę Gorzowa i chociaż na dwadzieścia sześć miesięcy przed wyborami nikt się do swoich aspiracji oficjalnie nie przyzna, to sporo już widać. Choć prezydent Wójcicki jest przez zwykłych mieszkańców raczej lubiany, to przez środowiska opiniotwórcze – od urzędników, przez pracowników spółek, a na przedsiębiorcach kończąc – odbierany jest jako nieporozumienie i poważny błąd. Inaczej niż jego niedawny zastępca, który w wielu środowiskach zaczyna wywoływać fascynację graniczącą z czcią... ...bo wielu dostrzega w ekswiceprezydencie Łukaszu Marcinkiewiczu , jeszcze nie do końca oszliwowanego – ale na pierwszy rzut oka gwaruntującego wysoką jakość rządzenia – „ brylanta gorzowskiej polityki ”. Inna sprawa, że nawet luźne dywagowanie na ten temat, to stąpanie przez niego po bardzo cienkim lodzie i nawet najwięksi stronnicy obecnego sekretarza, anonimowo sugerują iż lepiej go nie chwalić, bo może mu to t...

Polowanie na redaktora Błaszczaka

Dziennikarz, publicysta lub komentator, nie może być kimś, kto pragnie by wszyscy się z nim zgadzali. Przeciwnie, akurat w tym przypadku - niezgoda jest bardziej interesująca. Na palcach jednej ręki z dużym zapasem, można policzyć w regionie dziennikarzy, którzy nie boją się mówić tego co myślą i potrafią zadawać najmniej wygodne pytania. Publiczne media są już w rękach żołdaków „ dobrej zmiany ”, ale za prywatne nowa władza próbuje się wziąć po swojemu i nie przebiera w środkach... ...a ma ku temu możliwości, bo nie od dziś wiadomo, że spora część reklamowego tortu podlega w Polsce bezpośrednio lub pośrednio partii rządzącej. Tymczasem partia rządząca nie bierze jeńców, bierze wszystko i to w duchu: „ Jesteś z nami lub przeciwko nam ”. Jeśli ktoś myślał, że naciski będą miały miejsce tylko w Warszawie, to jest w grubym błędzie, bo im niżej i bliżej prowincji, tym wywieranie wpływu na media lokalne odbywa się skuteczniej. Boleśnie przekonał się o tym tyleż kontrowersyjny, ...

Kijowski: Poprzednicy kradli, a teraz kradzież zalegalizowano

Przeżycia zgromadzonych na spotkaniu z liderem KOD-u wydają się być bardzo szczere, wyrażane emocje troski o Polskę gorące jak wulkan, a determinacja i radykalizm ludzi pokolenia 50+ zawstydziłyby wielu młodych. To się jednak nie może udać, bo na obecnym etapie rozwoju, organizacja ta jest jeszcze mieszaniną ludzi autentycznie niepokojących się o los kraju i „ politycznych spadów ”. Dobrze zrobiła organizacji wymiana w Gorzowie liderów, ale nie wróży jej dobrze zaangażowanie się byłego lidera Platformy Obywatelskiej w Lubuskiem, który metody Kaczyńskiego wdrażał w swojej partii na długo przed „ Dobrą zmianą ”... FOT.: Gorzow24.pl        ...i trzeba przyznać, że w szczytowej fazie swojej kariery Tomasz Możejko skutecznie pielęgnował w partii antydemokratyczność, karność i rygor, a także nie liczył się z opinią publiczną, nie gorzej i nie mniej spektakularnie, niż w skali kraju czyni to Jarosław Kaczyński . Tym bardziej dziwi jego obecność w komitecie organ...

Spowiedź generała czy wyrzuty sumienia kata ?

Sibińska intelektualnie w ogóle nie ogarnia regionu lubuskiego. Radny Marcinkiewicz, to jest to neofita z Prawa i Sprawiedliwości, a Sebastian Ciemnoczołowski powinien po prostu milczeć, bo był człowiekiem od brudnej roboty. Głównym powodem usunięcia mnie z partii za rzekome szkodzenie jej wizerunkowi było to, że jeszcze w marcu i kwietniu grupa działaczy partyjnych popierających Donalda Tuska, chciała mnie wystawić na szefa partii w regionie. Rozmowa z TOMASZEM MOŻEJKO , byłym przewodniczącym Sejmiku Województwa Lubuskiego, a także sekretarzem Platformy Obywatelskiej. Nad Wartą: Platforma Obywatelska zachorowała i drąży ja „polityczny nowotwór” , czy to jednak jeszcze nie ten etap? Tomasz Możejko: Może nie jest to „nowotwór”, ale na pewno ta partia przestaje być organizacją demokratyczną. Gdy ja wstępowałem do tej partii, tam dążono wówczas do pewnych ideałów i  zachowywano standardy. Wtedy był inny przywódca, bo powiedzmy sobie wprost, że Grzegorz Schetyna nie ...