Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

Poseł jednak żyje i nikt go nie porwał...

Okazuje się, że gorzowski poseł Platformy Obywatelskiej nie został porwany, nie padł ofiarą terorystycznego zamachu, nie jest chory, a nawet wciąż jest parlamentarzystą. Sejm stał się przystanią dla bezpłciowych lanserów, którzy mają zasłużone sukcesy w sporcie, lecz nie mają pojęcia o polityce. Istnieje wśród komentatorów skłonność do oskarżania polityków o niepowodzenia, ale rzadko kiedy oko uwagi koncentruje się na tych, którzy okazji do niepowodzenia nawet nie szukali. Zwala się winę na rozmaite porażki posłów i senatorów, ale nie podejmuje się tematu tych spośród nich, którzy nie mają ani porażek, ani sukcesów, ani jakiejkolwiek aktywności... ...bo dla posła Tomasza Kucharskiego poselski mandat jest tym, czym dla ślepej kury ziarno, ale ona przynajmniej znosi jajka, a gorzowski „ polityk ” jedynie wysiaduje sejmowe grzędy i gorzej niż kogut - który dużo pieje ale nic nie może - on nawet nie próbuje.             ...

Dowhan: Gratuluję "Stali", ale spektakl Komarnickiego był żenujący !

Spośród zasad, które od lat są przez tego człowieka metodycznie mordowane, na pierwszym miejscu znajduje się umiar i przyzwoitość. Senator całował trenera „ Stali Gorzów ” jak Judasz Jezusa, a dzień po zdobyciu przez drużynę Mistrzostwa Polski z trudem szukać w ogólnopolskich mediach publicznych wypowiedzi prawdziwych autorów sukcesu, bo zalewane są wizerunkiem niezmąconej myśleniem twarzy „ prezesa honorowego ”. Problem w tym, że obcałowywany dziś wizerunek skromnego Chomskiego, jest tym samym, którego siedem lat temu senator Komarnicki odsądzał od sportowej „ czci i wiary ”, a potem go zwolnił z pracy za... brak wyników.                             Trudno, by kibice się nie irytowali, gdy na bohatera niedzielnego zwycięstwa „Stali Gorzów” wyrósł kontrowersyjny, ekscentryczny i średnio rozgranięty intelektualnie biznesmen oraz senator Władysław Komarnicki , ktorego osobiste...

Sukces "Stali" i buractwo "Komara"...

Piękne zwycięstwo podopiecznych trenera Stanisława Chomskiego oraz prezesa Ireneusza Macieja Zmory, niestety zostało medialnie przyćmione popisami postkomunistycznego dygnitarza – obecnie w roli senatora RP – Władysława Komarnickiego. Kiedy prawdziwi twórcy sukcesu starali się zachować umiar i powagę, zakompleksiony polityk odgrywał rolę " półboga ", choć bawiło to tylko półgłupków... Smutne, bo to nie on na Mistrzostwo Polski zapracował, ale na budowie stadionu na którym zawodnicy jeździli, dobrze i wątpliwie etycznie - był prezesem klubu, a firma w której miał udziały budowała go - zarobił. Oto oblicze odnowionej Platformy Obywatelskiej – były sekretarz komunistycznej partii na wozie bojowym z nie swoim pucharem na głowie.           Ciężką pracę wielu, przywłaszczył sobie człowiek bez właściwości. Młodzieżowe i kolokwialne określenie " burak " jest najdelikatniejszym z możliwych, zwłaszcza iż wielu tak właśnie zareagowało widząc go na wo...

Tysiąc trupów rocznie ze szpitala...

Hasło „ Inwestujemy w gorzowski szpital ” ma na Północy sporą moc uwodzenia, ale jego przekaz nieco blaknie, gdy analizie poddana zostanie liczba mających w nim miejsce zgonów. Pojawia się więc istotne pytanie, które ma prawo niepokoić: niemal tysiąc pacjentów w ciągu roku, którzy przyjeżdżają do szpitala żywi, a wyjeżdżają w trumnach, to dużo, średnio czy zwyczajnie ? Wychodzi na to, że statystycznie każdego dnia wywożone są z gorzowskiego szpitala trzy osoby... ...a potwierdzają to dane udostępnione przez Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego, które nie pozostawiają wątpliwości: liczba umierających rośnie i jest całkiem spora. „ Zauważyłem niepokojący wzrost liczby zgonów w gorzowskim szpitalu ” – skonstatował w jednej ze swoich interpelacji wiceprzewodniczący Sejmiku Wojewódzkiego Marek Surmacz , doszukując się w tym przyczyn, które mają związek z przekształceniem placówki w spółkę prawa handlowego. „ Liczba zgonów utrzymuje się od kilku lat na podobnym poziomie ...

Złe maniery prezydenta. Wysterował Polak i Jędrzejczaka...

Wielokrotnie przywoływana w tym blogu teza, że „ wieśniactwo” nie jest pojęciem geograficznym, ale stanem umysłu, ma swoje kolejne potwierdzenie. Można nawet domniemywać, że w głowach niektórych zagnieździło się jak zarazki boreliozy, których trudno się pozbyć na zawsze. Ubiór, słownictwo, gesty, towarzystwo, styl życia i sposób traktowania ważnych gości – a więc wszystko, co przesądza o szacunku dla włodarza miasta, ma coraz mniej wspólnego z Gorzowem... ...a sposób w jaki prezydent Jacek Wójcicki potraktował marszałek województwa Elżbietę Polak oraz swojego poprzednika, a dziś członka zarządu Województwa Tadeusza Jędrzejczaka , nie ma precedensu w żadnym innym mieście. Z pierwszą osobiście umówił się kilka tygodni temu na terenie odrestaurowywanego Teatru im. Juliusza Osterwy, ale ku zdziwieniu marszałek Polak na spotkanie nie przyjechał, ale przysłał wiceprezydenta Artura Radzińskiego . „ To było najzwyczajniej nieeleganckie, bo nawet o tym nie poinformował ” – można...

Lubuscy "Misiewicze" są tu od dawna...

„ Misiewicze ” bulwersują, ale nad Wartą wszyscy do nich przywykli już lata temu. Co więcej, oni tu mieszkali od dawna, choć nigdy jeszcze nie objawili się w takiej ilości jak obecnie. Traktowanie instytucji publicznych jako „ łupu ” jest domeną wszystkich partii politycznych, a zatem - krytykując Prawo i Sprawiedliwość – nie można zapominać o tym, co wyprawiali poprzednicy. Inna sprawa, że „ dobra zmiana ” miała przynieść również zmianę standardów, a te zostały „ zrewitalizowane ” radykalizmem w promowaniu lokalnych „ Misiewiczów ”. Niewykluczone, że w tej dyscyplinie PiS pobił dotychczasowe rekordy... FOT.: TVP Gorzów, LUW, Radio Gorzów ...a problem partii Elżbiety Rafalskiej w Lubuskiem polega na tym, że chce pokazać nową jakość, przy pomocy starych działaczy, którzy patologie polityków Platformy Obywatelskiej twórczo rozwinęłi. W utrwalaniu „ dobrej zmiany ” w Gorzowie i Zielonej Górze, politycy PiS-u korzystają ze wskazówek klasyków, a dokładniej Włodzimierza Ilicz...

Teraz kibicuję Stali Gorzów !

Marszałek województwa ma prawo kibicować, komu chce i nie powinno to być przedmiotem zarzutów. Inaczej w kwestiach publicznych: tutaj zamierza być aktywniejsza niż władze Gorzowa – nawet jeśli te nie będą partycypować w kosztach renewacji ogrodzenia wokół teatru, samorząd województwa nie zamierza pozostawić szpetnego ogrodzenia wokół pięknego obiektu. Gołym okiem widać, że władze miasta nad Wartą są w kwestii środków unijnych znacznie mniej aktywne, niż prezydent Zielonej Góry, ale władzom wojewódzkim zależy na aktywności obu stolic i będą wspierać wszystkich, bez wyjatku.   Fot. Lubuskie.pl Rozmowa z marszałek województwa ELŻBIETĄ ANNĄ POLAK . Nad Wartą: W mediach publicznie pojawił się temat składanych przez samorządy wniosków o środki unijne w ramach obecnej perspektywy. Czy stopień i poziom zaangażowania w tym obszarze władz Gorzowa jest według Pani wystarczający, odpowiedni i jak ta aktywność ma się do tego, co było konsultowane jeszcze z poprzednimi władzami ? ...

W miejskim ruchu czy partyjnym bezruchu ?

Lansowany jest w mediach samorządowych pogląd, że prezydent Gorzowa jest reprezentantem ruchów miejskich, co on sam stara się cynicznie eskalować i skutecznie dyskontować, a czemu przedstawiciele Kongresu Ruchów Miejskich zaprzeczają. Jest rośliną przypominającą trochę kwiat, a trochę chwast, ale wyhodowaną na dobrej „ ruchomiejskiej glebie ”, która nie jest dla niego odpowiednia. Wszedł na plecach „ szerpów ” z LDM na miejski Olimp, po czym odciął im liny, by nie przeszkadzali w rozkoszowaniu się widokami. Zapomniał jednak, że sam na tak wielkiej górze nic nie znaczy, bo nie jest architektem czegokolwiek, ale jedynie kwiatkiem do kożucha, który dumnie nosi po mieście kto inny... FOT.: video gazeta.pl, gorzow24, gorzowianin.com ...a „ ruchomiejska ” wiarygodność prezydenta Jacka Wójcickiego jest żadna.         Rzekoma współpraca z ruchami miejskimi, to wyciagnięcie z klubu „Ludzie dla Miasta” kilku intelektualnie bezwartościowych radnych, a także zatrud...

Moje myśli politycznie nieuczesane...

Tak się już utarło, że polityków oceniamy nie po tym co udało im się zrobić, ale głównie po słowach. Inna rzecz, że prawda na randce z polityką, zawsze wychodzi zdradzona. Dziwią się wszyscy, jak to mozliwe iż 39 letni gorzowianin przez 10 lat uwodził kobiety, a następnie wyłudzał od nich ogromne kwoty. „ Wzbudzał zaufanie i potrafił manipulować drugim człowiekiem ” – opowiadali w mediach policjanci. Czy to nam czegoś nie przypomina ? Przecież ten opis pasuje niemal do każdego z polityków. Gorzowianie mają swoje zdanie o tutejszej klasie politycznej – że jest klasy pozbawiona, a o polityce – że jest brudna i wyjałowiona z treści, ale na koniec i tak zachowują się jak ofiary zatrzymanego przez policję oszusta matrymonialnego. Przecież ja wiem, że on kłamie – myśli kobieta spragniona adoracji – ale robi to tak cudownie i poprawia mi samopoczucie, uroczy kłamczuszek. Oficjalnie wszyscy są oburzeni, gdy na powierzchnię wydostanie się jakieś polityczne kłamstwo. Można wtedy usł...

Brylantowy Książę przybył nad Wartę

Radni zdecydowali o zakazie organizowania na miejskich terenach widowisk cyrkowych z udziałem zwierząt dzikich, ale zapomnieli o „ zwierzętach politycznych ”. Dzisiejsza nominacja wiceprezydencka, to już nawet nie dym z pieczonego kurczaka, ale wręcz opary absurdu, wchodzące w reakcje z groteską. Prognoza pogody dla Gorzowa jest coraz słabsza, bo o ile dotychczas polityka kadrowa prezydenta miasta przypominała Montypythonowski  „ Urząd Głupich Kroków ”, to teraz zbliżamy się do kabaretowego „ Pożaru w burdelu ”. Nowym wiceprezydentem został pilot wycieczek, ale zastanawia co innego – czy Gorzów ma pilota, bo wychodzi na to, że do kokpitu weszli partyjni działacze... ...proponując prezydentowi Jackowi Wójcickiemu i jego bezpośredniej przełożonej „ nadprezydent ” Agacie Dusińskiej człowieka, który w powszechnej opinii byłby świetnym szefem Miejskiego Centrum Kultury, ewentualnie „ wodzirejem ” na Święcie Kurczaka w Deszcznie, ale nie wiceprezydentem za kulturę, sport i spraw...