Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2014

DZIWNY ZWIĄZEK MADEJA ZE ZWIĄZKIEM...

Kłamstwo lub niedomówienia nie zawsze mają krótkie nogi, bo jeśli w rolę politycznego „Pinokia” wciela się lekkoatleta, a w dodatku skoczek wzwyż, to rośnie ono w oczach. Linia promocji kandydata zdegenerowanych i wciąż pazernych„ elyt ” jest na pierwszy rzut oka spójna: on jest bezpartyjnym społecznikiem, byłym wicewojewodą, a obecnie menadżerem dużej firmy i ma pomysł na pozyskanie biznesu, który sprawi iż ludzie w Gorzowie nie będą szli do „ roboty ”, ale do „ pracy ”, a co za tym dalej idzie – będą dobrze zarabia ć. Jest jednak  problem z wiarygodnością ... ...bo niedawni podwładni kandydata Ireneusza Madeja , być może należą do wynagradzanych w mieście najgorzej, nie zawsze na czas i nie zawsze ze sztuką opisaną w przepisach. Póki co, tego nikt do końca nie wie, bo sam zainteresowany krytykuje wszystkich dookoła – prezentując umiejętności biznesowe - ale ani słowa nie mówi o firmie, którą do 1 października zarządzał. Inna sprawa, że w promocyjnych spotach wciąż przedsta...

Rano powiadomię Brukselę...

Nie bardzo wiadomo, czym kierują się „ polityczne jamniki ”, gdy próbują by ć „ politycznymi bulterierami ”. Wiadomo za to, co może z tego wyjść – brak spacerów, zero cukierków i skulony ogon. Prawda jest taka, że łatwiej psu wyprostować ogon, aniżeli ze zwykłego asystenta zrobić polityka lub chociażby współpracownika dyplomaty... ...którym jest zapewne lubuski europarlamentarzysta Platformy Obywatelskiej prof. Dariusz Rosati : były minister spraw zagranicznych i członek Rady Polityki Pieniężnej. Inaczej mówiąc, osoba zawsze stonowana, a co za tym dalej idzie - z trudem w polskich mediach szukać informacji o tym, by kiedykolwiek procesował się ze swoimi krytykami. Tych zaś, nigdy nie straszył sądami, a tym bardziej prokuraturą lub prywatnymi aktami oskarżenia.          Inaczej niż jego gorzowski asystent Dariusz Wieczorek , który w jeden wieczór i na jednym portalu, wyciągnął przeciwko krytykom prof. Rosatiego cały wachlarz „ psich argumentów ”: zęby...

Jałowy: RnB też może zagrać ciut fałszywie…

Pan RnB ( Robert nadwarciański Bloger ) częstuje nas postem na mój temat, niczym cytat dowódcy Pingwinów z Madagaskaru „ Wszystko to jest mocno podejrzane, kolego ”. Tymczasem osoby zainteresowane współczesną polityką regionalną wzruszają tylko ramionami. Jednak, jak mawia jeden z innych moich ulubieńców - „ Warto rozmawiać ”... Po pierwsze. RnB z grubsza biorąc zasugerował, że pretendowanie do funkcji samorządowych w dwóch sąsiednich gminach to coś nienaturalnego, z czego trzeba się tłumaczyć, bo to jakieś dziwne jest… Tłumaczyć może nie, ale wytłumaczyć na pewno warto, bo skoro twórca opiniotwórczego bloga tego nie rozumie – jest szansa iż tylko udaje - to czytelnicy też mogą odnieść wrażenie, że jest to coś nienaturalnego. A jest dokładnie odwrotnie: to proces naturalny i nieuchronny. Rozwój Gorzowa i gmin ościennych sprawił, że zanika różnica między miastem a otaczającymi go gminami. Następuje nieuchronna integracja tego obszaru, także wielu innych podobnych mu w Polsce i...

Gorący odlot Jałowego do Kłodawy ?

Lotnisko nie powstało, ale jego przeciwnicy mocno odlecieli – nie w górę, ale głęboko pod ziemię. Nad kłodawą samoloty raczej długo nie polecą, a tym bardziej nie będą tam lądować, ale na „ miękkie lądowanie ” w tamtejszym urzędzie liczy gorzowski radny Prawa i Sprawiedliwości. Teoretycznie nie ma szans, ale kiedy w rachubę wchodzą siły nadprzyrodzone - a nawet boskie - to zdarzyć się może wszystko... ... choć nie będzie łatwo Robertowi Jałowemu wytłumaczyć, dlaczego w Gorzowie kreuje się na oddanego patriotę oraz powiernika spraw mieszkańców, a po cichu i świadomie bez rozgłosu –  kandydujac z list PiS na wszelki wypadek do Rady Miasta Gorzowa – ubiega się o funkcję wójta gminy Kłodawa. Nie da się sprawy wytłumaczyć stwierdzeniem: inni też mieszkają poza gminą, a kandydują do Rady Miasta, bo kandydowanie do dwóch samorządów jednocześnie - na radnego w Gorzowie i wójta w Kłodawie - to jednak coś innego.            Owszem, precedensy się zdar...

Mam wizję Gorzowa i miejsce w historii tego miasta

Po szesnastu latach sprawowania funkcji prezydenta Gorzowa przez jednego człowieka, wielu zapomniało już jak miasto wyglądało kiedyś i jak wyglądało by dzisiaj, gdyby nie urzędujący prezydent. Nie wszystko zapewne się udało, ale o wielu rzeczach już zapomniano, że ich nie było i mogły nie powstac. Urzędujący prezydent nie walczy z zarzutami iż nic nie zrobił, ale z czasem – bo ludzie do wielu rzeczy się już przyzwyczaili... Rozmowa z prezydentem Gorzowa TADEUSZEM JĘDRZEJCZAKIEM MROCZNY CZAS UPADKU PRZEMYSŁU Nad Wartą: Gorzów, który pan zastał w dniu objęcia urzędu nie był w najlepszym stanie. Upadający „Ursus”, bioracy ostatnie oddechy „Stilon”, upadająca „Silwana” i właśnie odliczający ostatnie godziny „Stolbud”... Tadeusz Jędrzejczak: ...i jeszcze firmy budowlane, bo mówimy o „GOBEX”-ie oraz wyodrębnionych z niego firmach prywatnych. N.W.: Czyli nie było wesoło ? T.J.: Nie mogło by ć wesoło, bo w bardzo krótkim czasie na skutek upadłości tych firm, bezroboci...