Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

Handlowa Stajnia Augiasza czy zwykły burdel ?

Czy to możliwe, by w instytucji powołanej do kontrolowania przedsiębiorców, dochodziło w przeszłości do znacznie większych naduży ć i nieprawidłowości, niż te które wykrywają jej pracownicy ? O dpowiedzialnoś ć za swoje czyny i decyzje ponoszą wszyscy, ale jak pokazuje przykład jednej tylko instytucji , można jej uniknąć, jeśli jest się  urzędnikiem państwowym i dobrze „ usytuowanym politycznie ” – w Prawie i Sprawiedliwości lub u wojewody z Platformy Obywatelskiej. Ich następcy nie ma czego zazdrości ć... Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej, to instytucja powołana do kontroli legalności i rzetelności działania przedsiębiorców w zakresie produkcji, handlu i usług. Na co dzień inspektorzy skrupulatnie szukają nieprawidłowości w działaniu u przedsiębiorców, ale zachodzi podejrzenie, że gorzej wychodziła im kontrola samych siebie. Wszystko dlatego, że od lat Inspektorat Inspekcji Handlowej, to synekura partyjna, gdzie lądują kolejni działacze z nadania politycznego...

Zmiana jest pewna ...

Polityka, to nic innego jak walka o władzę i pozycję, a zatem nikogo nie powinno dziwi ć, że p owyborczy poranek będzie dla lubuskiej Platformy Obywatelskiej zimnym prysznicem. To jednak nic, wobec politycznej burzy – a nawet trąby powietrznej - która czeka ją na pierwszej po wyborach parlamentarnych sesji Sejmiku Województwa Lubuskiego. Nie powinno by ć złudzeń – w żadnym stadzie samce nie zaakceptują tak długotrwałej dominacji samic... ...nawet jeśli ceną za realizację ich planów ma by ć oddanie władzy w ręce samicy o ludowych cechach osobowościowych samca. Bo alternatyw nie ma zbyt wiele: marszałkiem województwa zostanie w październiku Jolanta Fedak – jeśli nie uda jej się zdobyć mandatu posła – lub Stanisław Tomczyszyn , gdy parlamentarny plan się powiedzie. Jaskinią politycznych scenariuszy dla województwa lubuskiego, nie jest dzisiaj wynik wyborów parlamentarnych, ale to co się przed nimi nie wydarzy – tylko dlatego iż mają się odbyć. „ Gdyby nie wybory, to zmiana ...

Obchody to w Gorzowie prawie ostatnie...

Polityczny bajer związkowych cwaniaków, tym różni się od marketingu uprawianego przez polityków, że ci pierwsi swoje kłamstwa ubierają w szaty troski o pracowników, a od czasu do czasu – przy okazji rocznic powstania „Solidarności” – fałszują nutą bogoojczyźnianego patriotyzmu. Ich bezczelne kłamstwa brzmią w takich sytuacjach, jak bliska zwykłym ludziom prawda, a koniunkturalne decyzje, „ sprzedawane są ” jako krok do przodu... ...cho ć co bardziej poinformowani związkowcy konają ze śmiechu, bo wiedzą, że ich gorzowski lider Jarosław Porwich nie idzie do Sejmu z list Pawła Kukiza , by troszczyć się o sprawy pracownicze i Polskę, ale ucieka z tonącego okrętu, a dokładniej – szuka dla siebie pracy w związku z planowaną likwidacją dotychczasowego miejsca pracy i wykrytymi nieprawidłowościami. Wszystko z powodu druzgocącej dla J. Porwicha oraz Waldemara Rusakiewicza , kontroli Krajowej Komisji Rewizyjnej, która stwierdziła szereg nieprawidłowości finansowych, a nawet pozwoli...

Milicyjna bieda na politycznych łowach...

Jeśli były wiceminister zostanie jesienią posłem, to wreszcie wzrośnie mu produkcja testosteronu i będzie mógł uprawia ć „ bunga-bunga ”. Większe pieniądze, to poczucie własnej wartości – nie będzie już musiał oglądać porno, zazdrościć innym pieniędzy, a nawet na nich donosić. Problem w tym, że – tu za Stefanem Kisielewskim – każdy pies hodowany pod szafą wyrasta na jamnika i tego zmienić się nie da... Wszyscy, którzy sądzili iż „ polityczna łobuzerka ” ekswiceministra Marka Surmacza – od lat ubierana w szaty walki z korupcją i nieprawidłowościami  – sięgnęła już kompletnego dna, mocno się mylili. Jego atak na byłego prezesa szpitalnej spółki Piotra Dębickiego , to przykład stąpania na jeszcze niższym poziomie – w szambie, które sam w gorzowskiej polityce niegdyś wykopał, a teraz je pielęgnuje i dba, by nie wyschło. „ Gdy odchodził z funkcji prezesa szpitala, wypłacono mu 62 tys. zł odprawy, choć nazajutrz objął w tym samym zakładzie pracy funkcję w kierownictwie. To ...

Przyjaźń za 11 milionów ?

Mocne oskarżenie pod adresem dwóch polityków Platformy Obywatelskiej do Sejmu i Senatu: uznanego przedsiębiorcy z Gorzowa oraz byłego burmistrza Żar. Dziennikarze lokalnej gazety stawiają publicznie odważny i ryzykowny zarzut, że w trakcie remontowanej przez „ Interbud West ” szkoły, a także podczas poprzedzającego go przetargu, mogło dojść do poważnych nieprawidłowości... ...a wszystko dlatego, że zlecającym i odbierającym budowę był były burmistrz Żar i obecny radny wojewódzki Platformy Obywatelskiej – właśnie skreślony z list wyborczych do Sejmu - Wacław Maciuszonek , a wykonawcą firma powiązana z obecnym wiceprzewodniczącym Sejmiku Wojewódzkiego Władysławem Komarnickim . Trudno wyciągać jakiekolwiek wnioski o charakterze prawnym – gdyż blog NW interesuje się głównie polityką – ale nie trudno też o jeden zasadniczy wniosek, że partię rządzącą stać na kandydatów do których w kampanii wyborczej „nic się nie przyczepi”. Tymczasem w Gorzowie hurtowo pojawiają się tzw. „n...

Wojewoda Osos oddała swój wizerunek "w zarząd" amatorom...

Zarazy, wirusy i choroby mają to do siebie, że szybko się rozprzestrzeniają. Nie inaczej w polityce, a szczególnie w administracji państwowej – tu medialna przaśnoś ć i „ wieśniactwo ” gosposi Kopacz, szybko udziela się jej regionalnym klonom: przedstawicielom rządu w terenie. Młoda, wykształcona i bardzo atrakcyjna prawniczka z tytułem radcy prawnego, miała przynieś ć pozytywną zmianę w lubuskiej polityce, a także być wizytówką regionalnej Platformy Obywatelskiej. Stało się jednak inaczej... ... bo z braku politycznego obycia oraz doświadczenia, „ oddała w zarząd ” swój publiczny wizerunek amatorom z politycznego marginesu. Na efekty nie trzeba było czekać długo, cho ć wojewoda Katarzyna Osos miała wszystkie cechy, aby by ć bardzo dobrym wojewodą, a po najbliższych wyborach jeszcze lepszą parlamentarzystką.  Infantylne działania jej biura prasowego, to rodzaj politycznego „ seppuku ”, które zamiast eksponować jej liczne zalety, wyciąga na wierzch to co najgorsze. ...

Sekretarz komunistycznej PZPR, a dziś w PO: "Nikt nie zamknie mi ust"

Rozmowa z WŁADYSŁAWEM KOMARNICKIM , I sekretarzem KZ PZPR w Gorzowskim Przedsiębiorstwie Budownictwa Przemysłowego. W oficjalnej biografii - książce "W czepku urodzony", były sekretarz PZPR twierdzi, że wstydzi  się okresu w którym był w partii komunistycznej, a wstąpił do niej, bo go namawiano, a także chciał w ten sposób lepiej załatwia ć  sprawy pracowników.Tymczasem nawet po przegranych przez PZPR wyborach chciał system utrwala ć . "Musimy wybra ć delegatów nie dla Gorzowa, ale dla partii i Zjazd PZPR. Oni na tym zjeździe muszą mie ć coś do powiedzenia(...). Partia musi służy ć pracującym w zakładach, a nie personom na świeczniku" - mówił zebraniu przed XI Zjazdem PZPR (ZG 08.12.1989). Andrzej Włodarczak:  W całej partii -zgodnie z zaleceniem jej władz centralnych- trwają teraz rozmowy indywidualne. Jak przebiegają ? Władysław Komarnicki: Kiedy zapadła decyzja o przeprowadzeniu rozmów indywidualnych, zebraliśmy naszą Egzekutywę. Zgodnie stw...