Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2014

RANKING RADNYCH GORZOWA

To lista „ bez lukru ” i „ podlizywania się ”, szczera do bólu – nawet wtedy, gdy dotyczy ludzi sympatycznych lub odrażających. Przedstawiony ranking gorzowskich radnych, jego kolejność oraz uzasadnienie do poszczególnych pozycji, mają oczywiście charakter subiektywny i zapewne niektóre opinie – w dużej mierze także radnych o radnych – dalekie są od tego, co niektórzy politycy sądzą o sobie samych. Nie wystarczy namiętnie pisać interpelacje, ale liczy się całokształt: aktywność w czasie obrad plenarnych, praca w komisjach, działalność w na rzecz mieszkańców czy wreszcie umiejętność przekonywania do swoich racji… Ranking nie powstał tylko na podstawie osobistych i subiektywnych spostrzeżeń autora bloga, ale jest sumą kilkudziesięciu opinii oraz komentarzy: 13 radnych – którzy oceniali i wskazywali wszystkich oprócz siebie, 9 przedsiębiorców – wystawiających samorządowcom laurkę lub dających „ czerwoną kartkę ”, 4 publicystów – mających swoje typy, lecz także obiektywne oceny, a tak...

Redaktor Bodnar na tropie układu

Dziennikarz ma pełne prawo do mówienia cokolwiek ślina przyniesie mu na język, ale byłoby lepiej, gdyby wypowiadane za pomocą języka słowa, były konsekwencją - nie tylko nadprodukcji śliny oraz inflacji nabłonka i resztek pokarmu - ale również myślenia, a więc połączeń neuronowych, które powinny mieć miejsce nawet u dziennikarzy mediów publicznych. Niewinne manipulacje uchodzą w mediach prywatnych, ale nie powinny się zdarzać za pieniądze podatników … Redaktor Bodnar, to jeden z najlepszych gorzowskich dziennikarzy, ale zacho- wuje się niejednokrotnie jak blogger, a nie pracownik publicznego medium. Nie można wszędzie szukać ukłądu - zwłaszcza na podstawie plagiatu z nacjonali - stycznej "Gazety Polskiej Codziennej"... Pomyśleć, że wszystko miało miejsce w medium, które jeszcze kilka dni temu odmówiło emisji spotów informacyjnych gorzowskiej „Solidarności” w których związkowcy krytykowali marszałek Elżbietę Polak . Teraz „ na tapetę ” poszedł przedsiębiorca oraz dział...

Można za nimi nie przepadać, ale trzeba szanować

Bednarek, Błaszczak i Loch – a potem bardzo długo nic: istna pustynia. Wołanie o dziennikarstwo niezależne od polityków - jest zasadne, ale oczekiwanie tego, że dziennikarze nie będą mieli własnych poglądów - to zwykła bzdura. Dzisiaj narrację dnia i tygodnia kreują nie „ bezpłciowi ” i „ wchodzący w tyłek ” prezenterzy , strachliwi reporterzy lokalnych gazet i portali internetowych, ale ludzie wyraziści i z klarownymi poglądami. Można za nimi nie przepadać oraz „psioczyć na nich” na każdym kroku … … ale trudno odmówić im talentu, błyskotliwości, przygotowania oraz umiejętności bronienia tez w które wierzą. W przeszłości medialne role były w Gorzowie precyzyjnie podzielone: dzień rozpoczynał się od audycji red. Wiesława Antosza w Radiu Plus. Politycy, urzędnicy oraz osoby zaangażowane rozczytywali się w tekstach dziennikarzy „Gazety Wyborczej”, newsem dnia była pierwsza strona w „Gazecie Lubuskiej”, a do wieczora polityczną narrację kreował najbardziej poinformowany radiowiec r...

A prokuratorzy swoje...

Nigdy jeszcze prawda nie była tak oczywista – a postawa oskarżycieli tak wątpliwa. Upolityczniony wymiar sprawiedliwości stara się robić co może, ale w wiarygodność kolejnych oświadczeń prokuratury nie wierzą już nawet dziennikarze i komentatorzy, którzy na co dzień prezydentowi Gorzowa przychylni raczej nie są. Tymczasem „afera prokuratorsko-sądowa” ma swój nowy wątek… …bo swoje pisemne stanowisko  wyraziła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. „ Stwierdzam, że nie ma żadnych podstaw do powoływania nowego biegłego, celem wydania opinii w tym postępowaniu” – napisała w piśmie z dnia 14 marca br. główna bohaterka prokuratorskiej afery – choć jeszcze nie ogłoszonej – prokurator Ewa Cybulska . Ta sama, która 17 lipca 2011 roku w artykule red. Zbigniewa Borka z „Gazety Lubuskiej” bezstronnie i odpowiedzialnie stwierdziła: „Między władzami miasta i przedsiębiorcami budowlanymi istniał układ. Bez przyzwolenia prezydenta i urzędników,  korupcja nie byłaby możliwa na tak wielką s...

Mięśnie wygrały z mózgiem ?

Partia dała jej szansę na funkcjonowanie w samorządzie – choć nie ma do tego politycznych i społecznych kwalifikacji, potem uczyniono ją członkiem Rady Społecznej Szpitala Wojewódzkiego – w posiedzeniach której nie uczestniczyła lub wychodziła z ważnych głosowań, a wreszcie w jej „ intelektualnych muskułach ” zakochali się kolejni wojewodowie: Marcin Jabłoński i Jerzy Ostrouch – czyniąc ją swoją doradczynią. Teraz będzie kandydatką do Parlamentu Europejskiego … Halina Kunicka to najbardziej aktywna i zaangażowana radna Platformy Obywatel- skiej: setki interpelacji, dziesiątki wystąpień oraz waleczność o sprawy wyborców. Mózg Bajdzińskiego jest zapewne mniejszy niż jej mięśnie, a to w PE jest ważne, bo gorzowska PO oddaje do Braukseli swoją najaktywniejszą działączkę... … a złośliwi zastanawiają się czy pełniąc funkcję w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim „ doradzała ”, czy jedynie „ wynosiła ” … informacje. Dowodów na doradzanie nie ma żadnych, podobnie jak i efektów opłacanej z ...

Niezależność mediów po lubusku ...

Medialnie powinien to być absolutny „ news” – zwłaszcza gdy największe regionalne redakcje obnoszą się ze swoimi tezami o niezależności od władzy, byciu obiektywnymi i praworządnymi, a także innymi „ pierdołami ” w które nie wierzą one sami. Sytuacja przypomina trochę seks grupowy – korzystali dosłownie wszyscy, a zatem każdy liczy na to, że jeden nie powie o drugim… Pozycji jest wiele, a powyższe dotyczą tylko 2013 roku. Cała kadencja pokazuje jeszcze więcej, choć dla redakcji "Gazety Zielonogórskiej" to żadna nowość. Kiedyś utrzymy - wała się z dotacji Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a dzisiaj marszałek PO ... … i wszystko zostanie we wspólnocie – zgodnie z myśleniem Hutsu względem Tutsi, a żeby być bardziej precyzyjnym w kontekście mediów: filozofią działania Radio Television Libe des Mille Collines. „Nie jest naszą rodziną, a rodzina jest najważniejsza” – to tylko jeden z cytatów, który aktualny był nie tylko w latach 90-ych w Rwandzie, ale ma swoje ...

"Coming aut" w polityce i Diabeł dzwoni na mszę

Wreszcie zaczyna być śmiesznie, a media – w ramach wypełniania prasowych łam oraz radiowo-telewizyjnych ramówek – ogłaszają kolejne polityczne „ coming aut ”. Wszystko bardzo na serio, chociaż trochę obok realnej polityki oraz rzeczywistych szans. Właśnie objawiło się dwóch nowych kandydatów, którym najnowszy „na rynku” sondaż nie daje szans, a pomocny może nie być nawet legendarny kapelan „Solidarności”… …który nie wiedzieć dlaczego – ale takie jego obywatelskie prawo – znalazł się w jednej organizacji z dygnitarzami, których w latach PRL-u „ zwalczał ” osobiście lub za pośrednictwem swoich wychowanków. Mimo to, należy do sprawy podejść poważnie, a nawet poskromić ocenę, która wydawać by się mogła oczywista: zarówno działalność opozycyjna ks. prałata Witolda Andrzejewskiego , jak też działalność w jednej organizacji z PRL-owskim wojewodą z okresu stanu wojennego Stanisławem Nowakiem , a także dygnitarzami w aparacie władzy w tamtym czasie: Edwardem Korbanem czy Jerzym Kaszycą ...

Media zdały egzamin, a poseł Wontor się wyspał

Czapki z głów, uszy po sobie i mocne słowo: „ Przepraszam!” , bo lubuscy dziennikarze, później niż standardowo, ale jednak - nie pozostawili na przewodniczącej lubuskich struktur Platformy Obywatelskiej „suchej nitki” . Wszystko po ujawnieniu przez TVN-owskie „Fakty”, że pełniąc mandat posła wylatała w podróżach zagranicznych prawie 90 tysięcy. Co ciekawe, województwo ma także innego rekordzistę, ale tym razem z „wrażliwej” lewicy … Jak się jest posłem, to astronomiczne koszty "działalności" nie robią wrażenia, a blisko 7,5 tysiąca złotych na jedną "wycieczkę" - z której nie ma i nie będzie żadnych efektów, to niemal tyle samo co roczne dochody rencisty. Wrażliwość lewicowa nie ejdno ma imię, ale po co zaraz "odlatywać" ... Tym samym, inaczej niż w nieuprawniony sposób określił to blog Nad Wartą, lubuskie media zdały egzamin niezależności. Oczywistym było od początku, że zarzut braku zainteresowania aferą poseł Bożenny Bukiewicz , nie dotyczy tak...