Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Platforma zbiera podpisy in blanco !

Kampania lubuskiej Platformy Obywatelskiej do Sejmiku Wojewódzkiego jest w kompletnej rozsypce, fluktuujace co kilka dni listy wciąż nie mają klauzuli ostatecznych, a samo zbieranie podpisów odbywa się z naruszeniem prawa, które nosi znamiona „grubego” przestępstwa. Działacze otrzymują ponaglające i zagrzewające do walki SMS-y, ale nie jest wykluczone, że już wkrótce zaczną do nich przychodzi ć prokuratorskie wezwania... Prawo wymaga, by na listach wyborczych umieszczeni byli kandydujący. Tymczasem działaczom PO została przekazana lista bez kandydatów i są na nie zbierane podpisy. Każ- dy z działaczy codziennie otrzymuje SMS-y od T. Możejki, które dopingują do jeszcze większej aktywności. Podpisy są zapewne i oczywiście autentyczne, ale wątpliwości bu- dzi sama lista. Podobne trafiły do NW z wielu źródeł... ...tak przynajmniej widzą sprawy organa wyborcze w województwie lubuskim: szef zielonogórskiego oddziału Krajowego Biura Wyborczego Stanisław Błonkowski oraz Komisarz ...

Primum non nocere, czyli dlaczego nie wierzyć politykom ?

Lato się skończyło, robi się jesiennie. Nowy rząd – u wrót. Lada moment wybory samorządowe. Za rok – parlamentarne. Trzeba bardzo uważać. Więc politycy stosują lekarską zasadę „ primum non nocere ”  – po pierwsze nie szkodzić. Sobie. Grzegorz Musiałowicz jest przewodniczącym Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Zawarcia Posłanki i posłowie dawno już wrócili z wakacji. Atmosfera jednak nie sielska, a nieco nerwowa. I to bynajmniej nie z powodu 892 (!) projektów ustaw, jakie czekają (a niektóre już bardzo długo) w tak zwanej „ zamrażarce ”. Bardziej z powodu napiętego kalendarza wyborczego. Który daje znać, że umowa o wykonywanie mandatu posła tudzież senatora wygasa już za rok. I nie wiadomo, czy zostanie przedłużona. Tymczasem przed załogą z Wiejskiej inna próba. Wybory samorządowe, w tym na wójtów, prezydentów oraz burmistrzów. Swoisty barometr sytuacji, jaka może być za rok. Czy logo się nie przejadło, czy partyjne barwy nie zblakły, czy afera taśmowa nie spowodowała odpływu ...

Laski idą do Rady Miasta

Nie jest prawdą, że uroda załatwia w polityce wszystko, ale nie do końca sprawdza się również teza, że bez wdzięku – ale tylko będąc mądrą i kompetentną – można podbi ć serca wyborców. Ludzie brzydcy mają „ pod górkę ”, ale brzydkie kobiety w polityce – bo nie jest tak iż brzydkich nie ma, a jedynie zaniednane – mają „ przechlapane ”...                 Na górze: Marysia Sokołowska i Sandra Stadnik. Od lewej: Ewelina Wróbel, Aleksandra Sibińska-Szadna, Izabela Piotrowicz i Grażyna Wojciechowska. Tegoroczne kandydatki do Rady Miasta mają ostatnią szansę na to, by zauroczy ć wyborców, owiną ć ich sobie wokół palca, podbi ć ich serca i zniewoli ć na kilka kolejnych kadencji. Wszystko dlatego, że na politycznym widnokręgu jawi się absolutnie krajowa – jeśli nie europejska – superliga wprost z Gorzowa.                 Pierwsza ze ...

Wójt Wójcicki na 5 minut przed...

Bycie politykiem i włodarzem dużego miasta, to nie to samo, co aktywnoś ć w roli wójta lub sołtysa. Nie wszystko usłane jest różami, a cała działalnoś ć wymaga bycia twardym i wymagającym dla siebie.Tu słowa powinny byc jedynie cieniem czynów, a śmiałek chcący by ć przewodnikiem dla 130 tysięcy mieszkańców, nie powinien by ć tym, który nie rusza się z domu bez „ pampersów ”... Cokolwiek by o wójcie Deszczna nie powiedziec, to jest to osoba barwna i kolorowa, której nie można odmówic ekspresji oraz pomysłowości. To jednak nie wystarczy, by zostac prezydentem miasta. Niemniej jednak, są to dobre kwalifikacje na szefa Miej- skiego Centrum Kultury, który stałby się jeszcze bardziej barwny ... ...bo jakże inaczej zinterpretowa ć rozsyłany przez wójta Jacka Wójcickiego do stronników prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka anons, gdzie prosi o wstawienie się za nim, by w razie jego pozytywnej decyji o kandydowaniu na prezydenta Gorzowa, pracy w miejskiej administracji nie stracił je...

NAJBARDZIEJ WPŁYWOWI GORZOWIANIE

Druga edycja subiektywnego i stronniczego rankingu najbardziej wpływowych mieszkańców Gorzowa, to jednocześnie ilustracja ostatnich kilkunastu miesięcy. W tym czasie, jedni zyskiwali wpływy i znaczenie – utrwalając swoją pozycję także na przyszłość, inni je stracili spadając w rankingu na niższe miejsca, a niektórzy z listy wypadli całkowicie lub  jeszcze nie zasłużyli, aby się na niej znaleźć. Definicja „ bycia wpływowym ”, podobnie jak w roku ubiegłym, jest identyczna: nie stanowisko oraz tytuł świadczą o tym, czy jest się osobą wywierającą wpływ na określone środowisko lub środowiska, ale konkretne działania, zbiegi okoliczności oraz możliwości dzisiaj i jutro.                 Nie ma więc na tegorocznej liście, choć byli na niej rok temu: Mirosława Marcinkiewicza , Krzysztofa Borkowskiego , Hanny Kaup czy Grażyny Wojciechowskiej , ale są za to osoby całkiem nowe i nie mniej wpływowe, skoro się na ...