Nowemu prezydentowi należy da ć szansę, a nawet bezinteresownie go wspierać, bo jeśli nie uda się jemu oraz jego „ Ludziom dla Miasta ”, gorzowska polityka nie zmieni się nigdy. Politycy partyjni mają nadzieję, że były wójt z Deszczna szybko się skompromituje w oczach wyborców - nie mając odpowiedniego doświadczenia i z prokuratorem na karku – ale mogą się w swoich kalkulacjach srogo przeliczyć. Piłka jest po stronie nowego prezydenta: może partie wspierać – choć wybory pokazały iż nie jest mu to do niczego potrzebne... ...ale może też ostatecznie się z nimi rozprawić. Nie życzą mu dobrze, więc wskazówka opisana w żydowskim Talmudzie jest jak najbardziej uzasadniona: „ Jeśli Twój sąsiad chce cię zabić, wstań wcześnie rano i zabij go pierwszy ”. „ Partia ma większą siłę przebicia i możliwości. Ludzie dla miasta nie znaleźli swojego miejsca w partiach i to jest ich sukces ” – to opinia Jerzego Wierchowicza , który bynajmniej nie jest z sukcesu apartyjnych „Ludzi dla Gorzowa” ...
STREFA WOLNEGO SŁOWA To nie jest gazeta, radio ani telewizja, ale prywatny blog, podobnie jak poglądy tutaj prezentowane - choć publiczne - są prywatnymi autora.