Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Dokąd zmierza gorzowska "Solidarność" ?

Myśl o zaangażowaniu się w politykę przyświecała działaczom gorzowskiej „Solidarności” od dawna. Dotychczas – z wyjątkiem okresu Akcji Wyborczej Solidarność – traktowani byli z uśmiechem na twarzy,   ewentualnie jak kwiatek do kożucha - ale teraz może się to zmienić. W sobotę poszli w marszu z PiS i Radiem Maryja, by obudzić Polskę… Porwich to sprawny organizator, który potrafił ułożyć się z postpezetperowskim prezydentem Jędrzejczakiem, liberalnym marszałkiem i wojewodą Jabłońskim, a przy tym zreformować od podstaw sposób funkcjonowania gorzowskiej "Solidarności". Jest zdolny i ma talent, ale do rewolucji potrzeba kilku więcej, a ławka jest pusta... Wszystko w sytuacji, gdy osób utożsamiających się z tym nurtem myślenia, jest w regionalnych strukturach znacznie mniej niż w innych częściach Polski. Z trudem rozmawiać z działaczami gorzowskiej „Solidarności” o ramówce Radia Maryja lub Telewizji „Trwam”. Jest zbyt nowoczesna, laicka i pragmatyczna, by odmawiać codzien...

Prezydent będzie rządził nawet po wyroku...

Wszystko już jasne –   mylą się miejscowi prawnicy, którzy twierdzą, że prezydent Gorzowa odejdzie wraz z uprawomocnieniem się wyroku. Ewentualny wyrok szczecińskiego Sądu Apelacyjnego nie pozbawi prezydenta władzy od razu i nie daje jeszcze prawa do powołania w jego miejsce komisarza… Mylą się ci, którzy sądzą - jak mec. Synowiec - że dzień po wyroku Sądu Apela- cyjnego w Szczecinie, prezydent Jędrzejczak odejdzie. Nie stanie się tak nawet po podjęciu uchwały o wygaśnięciu mandatu przez Radę Miasta. Inaczej mówiąc: - Panie i Panowie, spokojnie, bardzo spokojnie... Nie wiadomo jeszcze czy prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak zostanie w ogóle skazany i przyzwoitość nakazuje życzyć mu jak najlepiej. Gdyby jednak – co jest równie prawdopodobne – usłyszał konstatację: „Winny”, to nie zostanie pozbawiony władzy od razu. Nijak się to ma przygotowań i wypowiedzi jego ewentualnych następców. „ Obojętnie jaka kara zostanie ogłoszona prawomocnym wyrokiem, to na drugi dzień po...

JASIU BEZ POLA

Wyciągnięty z łagowskich jezior na marszałkowskie salony, teraz stanie się „Jasiem bez pola”. Pozostanie mu służbowa fura, przyzwoita pensja, gabinet z sekretarką i fajny tytuł do curriculum vitae… Tak kończą ci, którzy nie mają politycznego zaplecza i własnego zdania, a stanowisko otrzymali, bo taki kaprys miała szefowa PO... Mają rację ci, którzy twierdzą iż lepiej być królem w wiosce, niż sługą w stolicy. Już za kilka dni przekona się o tym członek Zarządu Województwa Romuald Kreń , którego marszałek Elżbieta Polak pozbawiła ostatnich złudzeń, że cokolwiek może, a nawet…potrafi. „ Odbiera mu wszystko co ważne, a zostawia jedynie problemowy departament z którego wyleci, jak pójdzie coś nie tak. Żeby za dużo nie peplał w mediach, to dostaje jako opiekuna ustępującą rzeczniczkę ” – mówi radny wojewódzki z południowej części regionu. Wszystko w ramach wchodzącej od października reorganizacji Urzędu Marszałkowskiego w wyniku której R. Kreń zostaje pozbawiony prerogatyw nad Depar...

Dziennikarz w obozie władzy...

Dziennikarka „Gazety Lubuskiej” przechodzi na drugą stronę. Trudno odmówić jej dziennikarskich umiejętności oraz znajomości spraw społecznych. Posiada odpowiednią wiedzę oraz umiejętności dziennikarskie. Problem w tym, że tu nie chodzi o kolejne komunikaty oraz informacje prasowe… Bizancjum prasowe, które w celu indoktrynowania i przekonywania do swoich racji buduje marszałek Elżbieta Polak powinno budzić obawy... …ale o profesjonalnie zaplanowaną i wdrożoną w życie strategię komunikacji: wewnątrzorganizacyjną w gorzowskim szpitalu oraz zewnętrzną, by dyrektor Marek Twardowski nie popełniał takich gaf jak dotychczas. Nie wiedzieć dlaczego, urzędnicy i politycy są przekonani, ze jeśli ich rzecznikiem lub specjalistą w sprawach komunikacji społecznej zostanie dziennikarz, to staną się cuda: lekarze i pracownicy zaczną kochać dyrektora Twardowskiego, lud zacznie kochać marszałek Polak, a politycy – jak chciałby tego Tomasz Możejko – będą stanowić „ monolit ”. Jest jeszcze nadzie...

Ostra jazda bez trzymanki...

To już nie są żarty – marszałek Polak straszy posłankę sądem oraz puszczeniem jej w skarpetkach, zaraz po tym jak zażąda od niej zasądzenia na swoją rzecz środków finansowych. Tymczasem posłanka PiS twierdzi, że za nic przepraszać nie musi i odsyła marszałek do wszystkich świętych… "Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma"... dzieje się i to dużo, kobiety potrafią - jak widać po marszałek Polak - grać nie mniej ostro niż mężczyźni. W końcu jest równouprawnienie... Jedno jest pewne – kobieta kobiecie nie odpuści. Mężczyzna drugiego mężczyznę może w jakiś sposób przeprosić lub chociaż z daleka omijać, ale gdy „zetną się” dwie ambitne panie, to mediator nie ma co robić – będzie dym i to duży. Tak stało się w przypadku poseł PiS Elżbiety Rafalskiej oraz marszałek województwa   Elżbiety Polak , zwłaszcza iż ta druga poluje na pierwszą już od dawna i kilka dni temu wysłała byłej wiceminister wezwanie do przeprosin. Poszło o wywiad w Nad Wartą i kwestie przekształ...

Czy marszałek Polak wie gdzie witać i żagnać ?

Na kostrzyńską twierdzę wielu w historii miało chrapkę. Stanowiła oczko w głowie Hohenzollernów, umacniali ją Szwedzi, palili Finowie, okupowali Francuzi i niszczyli Rosjanie. Wzorem poprzedników tak ważne miejsce nie mogło to ujść oku obecnej namiestnicy lubuskiej, Elżbiecie Polak.   Ta jednak, zapanować nad północną rubieżą województwa zapewne nie mogła – zrodził się więc plan pozbycia się Kostrzyna z Lubuskiego. Niedowiarków wjeżdżających od strony południowej przekonać o tym może wielki baner Urzędu Marszałkowskiego. Na nim to, pod „wartym zachodu” logiem, które barwami prezentuje – jak można się domyślać – również okołokostrzyńskie rozlewiska, kostrzynianie i pozostała podróżująca brać, jest z województwa żegnana i to w trzech językach. Jeszcze to nie zachodniopomorskie, a już okazuje się nie lubuskie. Ziemia niczyja? Wolne Miasto Kostrzyn? Może obiecany Geschenk na spotkaniu z prezydentem Joachimem Gauckiem ? A na poważnie, to warto by było, by urzędnicy Elżbiety Polak...

Marszałek straszy procesem posłankę

Kto by pomyślał, że marszałek województwa jest aż tak przewrażliwiona na swoim punkcie i rzuci sądową rękawicę posłance Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli to zrobi, to zapewne region przeżyje   jeden z ostatnich etapów jej kompromitacji… Rafalska zdobyła już w politycznej karierze wszystko, a bez wątpienia bardzo dużo. Polak została z marszałkiem z nadania i do dziś w żadnym momencie nie wykazała się niezależnością od szefowej PO. Pierwsza jest stonowana i mery- toryczna, a druga emocjonalna i porywcza... Marszałek Elżbieta Polak chce się procesować w kwestii szpitala z byłą wiceminister pracy, a obecnie posłanką PiS Elżbietą Rafalską . Możliwe, ze to zwykłe „ strachy na lachy ”, jak w przypadku zarzutu „ czynnej korupcji ” jaki sformułował pod adresem Bożenny Bukiewicz i Tomasza Możejki były wiceminister i doradca Prezydenta RP Marek Surmacz . Szefowa PO odgrażała się eksministrowi procesem, jeśli jej nie przeprosi i nie odwoła zarzutów w ciągu 7 dni, ale minęło ponad 70 ...

Szwagier dla szwagra nie musi być wilkiem...

Grunt to zadbać o najbliższych, bo gdy oni będą mieli komfort życia, to łatwiej będzie się żyło innym. Jeśli pracę w Agencji Nieruchomości Rolnych znalazł mąż szefowej PO, to byłoby skandalem, gdyby w innej agencji rolnej, posady z politycznego nadania nie znalazł szwagier jej najbliższego „ zausznika ”. Gdyby chodziło o inny "zestaw osób" nie byłoby sprawy, bo rodzina polityka też musi gdzieś pracować, a tak...  To żadna nowość, że zielonogórskie paniska i baronessy bawią się na publiczn- nym ile wlezie i jak rozzłoszczony lud pluje im w twarz, to udają, że pada deszcz...  W organizacyjne zdolności szefa ANR i przewodniczącego Sejmiku Województwa Tomasza Możejki nie wątpi dosłownie nikt. Kiedy były wiceminister i polityk PiS Marek Surmacz zarzucał Bożennie Bukiewicz oraz T. Możejce korupcyjny układ w efekcie którego pracę w kierowanej przez niego jednostce znalazł mąż posłanki Mirosław Bukiewicz , sprawa „ śmierdziała na odległość ”, a dziś zajmuje się nią Prok...

Jak trwoga to do wojewody...

Wojewoda ma problem – cokolwiek się dzieje i nie udaje się załatwić lub wyjaśnić, to wszyscy pędzą do niego. Dzisiaj Rada Społeczna gorzowskiego szpitala zaapelowała o wskazanie i instrumentów prawnych, które pozwolą wyjaśnić jej swój status. Stosowne zawiadomienie otrzyma również prokuratura… Do wojewody Jabłońskiego pielgrzymowali już wszyscy: byli dyrektorzy szpi- tala, związkowcy, parlamentarzyści, a teraz odowlana lub nie... Rada Społeczna Szpitala Wojewódzkiego... Zarząd Województwa niby odwołał Radę Społeczną, ale nie do końca, bo żaden z jej członków do dzisiaj nie otrzymał oficjalnego odwołania. Tymczasem członkowie rady złożyli dziś u wojewody Marcina Jabłońskiego pismo z prośbą o zajęcie stanowiska oraz wskazanie możliwości prawnych, które ostatecznie rozstrzygną dylemat, czy są odwołani czy nie. „ Rada Społeczna Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie została skutecznie odwołana uchwałą Zarządu Województwa zgodnie z obowiązującym stanem prawnym ”   - uważa dyrektor D...

Kuba poległ, Jasiu świętuje...

Nie udało się SLD-owcom wyszarpać kolejnej dobrze płatnej posady dla swojego przedstawiciela. Eksposeł i pieszczoch gorzowskiej lewicy poległ w głosowaniu i nie otrzyma podwyżki   oraz biletu do częstszych wizyt w mediach.   Największą radość mają jednak jego ambitni przeciwnicy wewnątrz partii... Jan Kaczanowski był niemal na szczycie, gdy "podłozono mu świnię". Po honorowym odejściu i wieloletnim powrocie nie łatwo podzieli się splendorem z kimkolwiek na lewicy. "On sprzedał nawet swojego pro- tektora jakim był poseł Kochanowski i teraz to już nie zatrzyma go nic i nikt" - mówi działacz SLD ze Śródmieścia, który zna Kaczanowskiego od lat... Dla wytrawnych graczy na lewicy sprawa była oczywista od samego początku – brak porozumienia i poparcia dla kandydatury Jakuba Derech–Krzyckiego jako wiceprzewodniczącego Rady Miasta, to efekt wewnętrznych walk w ramach SLD oraz ambicji Jana Kaczanowskiego , który już zasiada w Prezydium Rady Miasta. „ Obaj knuli i...

Radni boją się obywatelskiej konkurencji...

Wszyscy zachęcają do angażowania się w życie społeczne, ale ci którzy na takiej działalności wypłynęli, nie mają zamiaru jej wspierać. Poklepią po plecach, powiedzą coś fajnego do ucha i chętnie „błysną” jak przybędzie telewizja, ale generalnie – wspieranie obywatelskiej aktywności nie jest w Gorzowie mile widziane. Dlaczego ? Bo to konkurencja…   …dla zabetonowanej od lat sceny politycznej, gdzie dominują partie i wciąż te same nazwiska. Takie gremia nie lubią, gdy inni chcą pokazać, że można coś robić bez diety, splendoru i urzędowych zaszczytów. „ W Polsce jest takie przekonanie, że działalnością społeczną zajmują się frajerzy, a proszę mi wierzyć, że mnie osobiście   śmieć na chodniku denerwuje tak samo, jak we własnym domu ” – mówił podczas zorganizowanej dzisiaj przez Zachodni Ośrodek Polityki Regionalnej konferencji b. poseł i senator, a obecnie szef Stowarzyszenia „Tylko Gorzów” Jacek Bachalski . W zorganizowanej przez szefa organizacji Michała Obiegło konferenc...

Bukiewicz olała wojewodę !

Kiedy coś się dzieje i potrzebne jest porozumienie, to spotykają się wszyscy – oprócz tej, która miesza w regionie najbardziej. Wojewoda spotkał się dzisiaj z parlamentarzystami Platformy Obywatelskiej, ale kolejny już raz zabrakło zielonogórskiej baronessy… Bukiewicz wie, że droga Jabłońskiego do Sejmu jest z każdym rokiem krótsza i zostanie zwieńczona sukcesem tylko wtedy, gdy polityczna egzekucja dosięgnie jej samej. "Wszystko wraza" - jak mawiają Taoiści. Trudno powiedzieć, czy jakikolwiek sens ma spotkanie z lubuskimi parlamentarzystami Platformy Obywatelskiej z wojewodą Marcinem Jabłońskim , gdy kolejny już raz brakuje na nim szefowej partii i „głównego mąciciela” Bożenny Bukiewicz . Brakowało co prawda także poseł Bożeny Sławiak i senatora Roberta Dowhana , ale obie nieobecności były solidnie usprawiedliwione.” Bukiewicz świadomie ignoruje Marcina i nie pojawi się na żadnym oficjalnym spotkaniu z nim ” – mówi polityk PO, który podkreśla iż takie zachowanie ir...

Kohabitacja po platformersku...

Awantura o szpital zamroziła wewnętrzne napięcia w gorzowskiej Platformie Obywatelskiej, a nawet mocno ją scementowała. Zmienił się natomiast krajobraz na linii Gorzów – Zielona Góra, marszałek – wojewoda, parlamentarzyści – szefowa partii. Grubszy konflikt wisi w powietrzu, ale mieszkańcom Gorzowa powinien wyjść na dobre… Poseł Bukiewicz czuwa i potrafi zwrócić uwagę nawet szefowi TVP tylko dla- tego, że kamery kierowanej przez niego stacji były na tej lub tamtej konferencji. Najbardziej nie podobało jej się to, że TVP pokazała konferencję w sprawie ustawionego podobno konkursu na regionalne ośrodki ekonomii społecznej... Wszystko dlatego, że szefowa PO Bożenna Bukiewicz czuje się mocno zawiedziona postawą tych, których dotychczas umownie określano mianem jej stronników na północy. Żądanie wyjaśnień w sprawie szpitala przez – postrzeganą dotychczas jako miękką wobec szefowej PO - poseł Krystynę Sibińską, nie tylko nie spodobało się liderce partii, ale przede wszyst...

Mędrzec z żużlowego stadionu

Całkowicie niesłusznie narzekamy na „ plastykowość ” polityki i brak lokalnych mędrców. Wystarczy jeden występ byłego szefa klubu żużlowego i Sokrates z Arystotelesem miękną. Tym razem zawiało jednak dyktaturą i totalitaryzmem: zawiesić związki zawodowe i rozgonić społecznych radnych... Komentarze do żużlowych popisów, to jednak co innego niż komentowanie wydarzeń publicznych. Telewizja TELETOP broni się jednak, bo Władysław Komarnicki nie został zaproszony, ale za wypowiadane bzdury płaci z własnej kieszeni ... Trudno powiedzieć czy dwukrotnie niedoszły senator Władysław Komarnicki tylko się zgrywał, czy myśli o sprawach miasta tak, jak wyraził to w gorzowskiej Telewizji „Teletop”. Gdyby prawdą było, że były prezes „Stali” chce zostać prezydentem, powinniśmy się modlić,   by szczeciński Sąd Apelacyjny wydał na prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka wyrok dożywocia na fotelu prezydenta. Oto mędrzec z areopagu im. Edwarda Jancarza rzekł był, że działania dyrektora Marka ...

Wierchowicz udrażnia kanał dla Władka...

Mylą się ci, którzy sądzą, że samobójcza politycznie deklaracja eksposła, to wyraz troski o szpital. Za kurtyną patetycznych deklaracji – zresztą charakterystycznych dla tego gatunku – kryje się zimna kalkulacja z orientacją na wybory prezydenckie. Poparcie dla „Władzia” nie przyjdzie samo, a losowi trzeba pomóc… „ Łubu Dubu, niech nam żyje prezes klubu ” – wiernopoddańcze deklaracje działacza Jarząbka są mniej wysublimowane niż słowa b. posła słusznie znienawidzonej przez społeczeństwo Unii Wolności, ale coś jest na rzeczy. „ Radzę nie zważać na populistyczne uchwały różnych partii politycznych, klubów, radnych(…). Nie sądzę, aby mieli oni na celu dobro wspólne ” – napisał w liście do dyrektora Marka Twardowskiego słynący z miękkiego czy też – jak kto woli – miałkiego języka eksposeł, a dziś radny klubu „Nadzieja dla Gorzowa” Jerzy Wierchowicz . Mało wtajemniczeni traktują list z uśmiechem na twarzy, ale wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. „ To hołd oddany władzom regionalnym Pla...

Twardowski odwołany !!!

Pierwsi poinformowaliśmy o sytuacji, a więc pierwsi informujemy o jej oczyszczeniu. Wojewoda odwołał dyrektora gorzowskiego szpitala z funkcji członka Rady Społecznej szpitala w Nowej Soli. Wszystko w duchu transparentności oraz zgodności sytuacji z prawem… Dotychczasowy stan – podobnie jak pełnienie przez Marka Twardowskiego funkcji pełnomocnika Uniwersytetu Zielonogórskiego ds. Wydziału Lekarskiego – to naginanie prawa i tworzenie sytuacji niejednoznacznych. Nie dziwi więc, ze wojewoda Marcin Jabłoński postanowił oczyścić tą sytuację. „ Oficjalne uzasadnienie jest takie, że pan Twardowski znajdował się w sytuacji konfliktu interesów i wojewoda nie mógł takiej sytuacji dalej tolerować” – mówi jeden z urzędników Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego. To był oczywisty absurd od pierwszego dnia, gdy napisaliśmy jako pierwsi, że dyrektor gorzowskiego szpitala jest jednocześnie członkiem rady społecznej Szpitala Powiatowego w Nowej Soli. Wiadomo, że temat był przedmiotem rozmowy wojewody...

Lewica odpowiedzialna za katastrofę szpitala ...

Politycy dzielą się na poważnych i niepoważnych – bywa jednak tak, że i poważni mówią rzeczy   niepoważne. Jeśli chodzi o temat szpitala, rozgrzewający ostatnimi czasy głowy wszystkich polityków, to lider gorzowskiej   lewicy zdobył Himalaje hipokryzji … "Ten szpital nie jest w stanie samodzielnie wyjść z długów" - mówi szef partii, która ten szpital zadłużyła i pogrążyła, a następnie przejęła w zarządzie woje- wództwa inny obszar funkcjonowania samorządu. Tam tez nie będzie lepiej... Głos lewicy jest zawsze cenny, ale łatwo staje się śmieszny, gdy pochodzi od kogoś, kto nie wie – lub świadomie pomija pewne fakty – że opowiada farmazony. „ Sytuacja jest taka, że każdy członek PO odpowiada za całość tego, co robi partia ” – powiedział w rozmowie z red. Łukaszem Chwiłką z dziennika 66-400 lider gorzowskiej lewicy Marcin Kurczyna . W tym kontekście, nie mnie śmiesznie brzmią słowa o samym długu gorzowskiego szpitala. „ Wygląda na to, że plan jest taki, żeby w najlepszy...

Jest strategia, ale porozumienia brak...

Nie będzie łatwo – choć marszałek Polak zaczęło mocno zależeć. Miało być fajnie, medialnie i nowocześnie, ale wyszło jak zawsze. Spotkanie z radnymi zapowiadane było na przyszły tydzień, ale na wszelki wypadek – by radni nie przygotowali się za bardzo – marszałek Polak postanowiła zaatakować otwartością z zaskoczenia… Po spotkaniu z radnymi dyrektor spotkał się dzisiaj z prezydentem Gorzowa, ale - jak mówią wtajemniczeni urzędnicy - był to "Monolog Fidela z narodem". Dyrektor mówił trzy godziny i czasami dawał dojść do słowa prezydentowi Ję- drzejczakowi... Polityczny dramat, czy – jak kto woli – komedia, rozpoczęła się tuż po ósmej. Radni miejscy Platformy Obywatelskiej oraz samorządowcy wojewódzcy, dowiedzieli się o możliwości spotkania z marszałek Elżbietą Polak oraz dyrektorem szpitala Markiem Twardowskim w środę wieczorem. Miało do niego dojść dzisiaj o 11-ej, ale nikt z zaproszonych nie wiedział, że biuro prasowe już na 13-ą zwołało pod gorzowską siedzibą Urz...

Wiem, że siedzę na gorącym stołku...

Dyrektor szpitala powinien rozmawiać nawet z najtrudniejszym partnerem, a mieszkańcy nie powinni się obawiać, że szpital po prywatyzacji zostanie zdegradowany. Gorzowska nefrologia, to nie jest wina Zarządu Województwa, ale poprzedniczki dyrektora Twardowskiego. Polityk powinien mówić tak dużo jak to konieczne, ale jak najmniej – uważa w rozmowie z Nad Wartą członek Zarządu Województwa odpowiedzialny za służbę zdrowia ROMUALD KREŃ . Figurant z furą i komórą, czy "notariusz" potwierdzający decyzje innych ? NAD WARTĄ: Podobno lubi Pan nurkować… Romuald Kreń: To moja największa pasja i nie ukrywam, że urlopowe marzenia zawsze związane są z żaglami lub nurkowaniem. N.W.: … Ale nie żałuje Pan, że zanurkował tak głęboko w tym politycznym bagienku, bo to nie jest Hurghada i raf koralowych tu Pan nie znajdzie, ale na politycznej mieliźnie może utonąć…. R.K.: Moim życiowym credo jest umiar i rozwaga, a w obecnej działalności publicznej staram się być wierny tej maksymie...