Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2013

Wiceminister bez klasy

Polityczne mniemanie o sobie może uderzyć do głowy bardziej niż pół litra wódki. Najgorsi są nauczyciele, związkowcy i lenie – gdy uda im się coś osiągnąć, to kozaczą po całej linii. Mało kto jednak ma okazję być wiceministrem, a gdy już się uda – to megalomania nie wali jak wódka, ale jak spirytus… Odleciał - nie pierwszy raz, ale nielojalność względem Kazimierza Marcinkie- wicza, to już świństwo. Zawdzięcza mu prawie wszystko - i nie tylko on... Miało być familiarnie - na luzie i z dystansem do siebie oraz poruszanych tematów. Wyszło słabo – dziennikarz przygotowany jak zwykle doskonale, ale rozmówca spięty, nadmuchany megalomanią i kilka centymetrów nad podłogą studia Radia Plus. „ To nie był dobry występ Piotrka, ale on jak to on: kiedyś uczył nas jak długi ma być krawat, zawsze górne <c>, a teraz stał się trochę bufonem” – mówi Nad Wartą dawny działacz stilonowskiej „Solidarności”, a wszystko w związku z rozmową red. Romana Błaszczaka w „Fabryczna 19” z wieloletnim...

Polityczna ściema doskonała

Problemem nie są opowiadane przez polityka i kandydata wielu partii brednie, ale to iż są dziennikarze, którzy w owe konstatacje wierzą i nie chcą powiedzieć wprost: „ Panie Bachalski! Stop. Basta . Niech Pan nie zakłamuje rzeczywistości ”. To już nie są działania z obszaru public - relations , ale public lie. Ludzie to nie „Łosie”… Może jednak lepiej w Poznaniu  lub gdzieś indziej ? Teraz będzie Warszawa... Czyli – nie budowanie relacji publicznych, ale publiczne kłamstwa. „Sensowne treści dziennikarzy nie interesują(…), ale czytając blog Janusza Palikota można się dowiedzieć o wielu cennych inicjatywach” – powiedział były lider PO, SD, koalicji samorządowej z SLD w Poznaniu, Tylko Gorzów i Europy Plus Jacek Bachalski . Gdyby kilka lat temu mieszkańcy Gorzowa uwierzyli temu błyskotliwemu politykowi, a on sam – nie daj Boże – zostałby prezydentem Gorzowa, to byłoby tak, jak z dzisiejszym wywiadem w Radio Gorzów: całkiem odwrotnie niż w rzeczywistości. „Wczoraj byłem na boi...

Gorzów jako eldorado dla dyskontów i marketów

Gorzów - to absolutnie najlepsze miejsce do inwestowania w handel detaliczny, a spora liczba marketów i dyskontów niweluje skutki fatalnej sytuacji gospodarczej kraju. Gdyby nie podmioty handlowe, które traktują to miasto jak „ ziemie obiecaną ”, to wielu mieszkańców nie miałoby pracy. Czy warto i można to zmienić ? Pewnie tak, ale wymaga to czasu oraz zmiany mentalności tzw. elit. Dzisiaj uczą się języków, ale nie mają o czym mówić… Można napisać wiele prac doktorskich oraz partyjnych programów na temat tego, co powinno być i byłoby dobre dla miasta. Wydaje się jednak, że lepiej cieszyć się tym, co jest - tysiącami miejsc pracy. W samym "Nova Park" i "Askanie" pracuje ponad 1300 osób. Dobrze to czy źle ? Oczywiście, ze dobrze, bo Gorzów, to nie Dolina Krzemowa, a tym bardziej Oxford... Byłoby absurdem narzekać na to, że Gorzów jest jednym z najatrakcyjniejszych miejsc do inwestowania dla międzynarodowych korporacji, które prowadzą dyskonty. „ To świadczy o d...

Dyrektor Twardowski słusznie postawił się marszałek Polak

Prowizorki nie da się już ukryć, a kolejne zmiany terminów przekształcenia gorzowskiego szpitala w spółkę świadczą tylko o jednym – tu nie chodzi o dobro pacjentów, ale jedynie o politykę. Marszałek Polak ma precyzyjne dyspozycje – zrobić wszystko, by wyglądało na uratowanie szpitala. Założony i upubliczniony harmonogram właśnie legł w gruzach, a niektórzy chcieliby uciec, zanim okręt rozbije się o skały… Dyrektor i wicemarszałek doskonale sobie zdają sprawę, że jeśli projekt re- strukturyzacji szpitala zostanie poddany rytmowi kalendarza politycznego, to wszystko może się nie udać. Nie o szybkość, ale dokładność tutaj chodzi - zdają się mówić obaj panowie. Nazwisko ma się jedno i obu panom należy się uznanie za odwagę powiedzenia "nie". Oczywiście marszałek wytłumaczy to po swojemu - znów "będzie miała rację".... Misterny „ plan ratunkowy ” trzeszczy w szwach, a nieoczekiwanym przeciwnikiem dopychania kolanem restrukturyzacji Szpitala Wojewódzkiego w G...

Hania bezinteresowność przegania...

Niektórzy nie muszą być dyplomatami, by granice przekraczać wzdłuż i wszerz, a wszystko bez trzymanki i pod auspicjami gorzowskiego dziennikarstwa. Elegancja jest ważna i w cenie, ale za tym powinien iść takt oraz kultura. Można zrozumieć, że ktoś nie daje rady i w dobie „ medialnych wilków ” chce być „ tabloidowy ”, ale z „ kupy ” nie da się ulepić bata… Dwa oblicza - to jednak prawdziwa twarz dziennikarstwa spod znaku "One dolar"... … a koniunkturalizm i zwykłe „ deale ”, nigdy nie będą niezależnym dziennikarstwem. Zachowanie red. Hanny Kaup irytuje od dawna, a szczególnie polityków, którzy mieli z nią kontakt i wiedzą doskonale, że nie ma czynności, którą wykona chętnie i z dziennikarską pasją – bez obietnicy „ tego i owego ”. Inaczej mówiąc - nic nowego i właściwie skandalu nie ma. Pisała z atencją o problemach szpitala i nowym dyrektorze Marku Twardowskim – ale tylko do czasu, gdy miała z tą placówką stosowną umowę oraz zawarte w niej profity. Już samo to może ...

Niech "Solidarność" pokaże, że jest wiarygodna

Porwich apelował, doradca Ostrouch podszeptywał, a wojewoda Jabłoński odpowiadał. Sytuacja się zmieniła i dzisiaj jest tak: Jabłoński zwiał do Warszawy – bo tam bezpieczniej, Porwich znów milczy – bo mu głupio, a Ostrouch udaje iż o niczym nie wie – choć pomysł z akcją likwidacji symbolu UE od początku do końca był jego pomysłem. Czy którykolwiek inny wojewoda czyta regularnie „ Uwarzam Rze ” ? Raczej nie… Test wiarygodności - niech napisze w sprawie symboli teraz i ciekawe, co mu odpisze następca Marcina Jabłońskiego... Miarą wiarygodności jest skuteczność, która nijak się ma do medialnej propagandy. „Pana poprzednicy tolerowali fakt umiejscowienia na gmachu Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego  dużej rozmiarów flagi Unii Europejskiej, nie będącej organizmem państwowym, a jedynie organizacją międzynarodową”- pisał w kwietniu 2012 roku do wojewody Marcina Jabłońskiego przewodniczący gorzowskiej „Solidarności” Jarosław Porwich. Oczekiwal, że wojewoda w trybie pilnym i natychmias...

Krysia uporządkuje ogródki

Mimo iż jest to jej pierwsza kadencja w Sejmie, to jest aktywna i chyba wie czym chce się zajmować. Działa, inicjuje, apeluje i przedstawia propozycje – w przypadku parlamentarzystów takie działania wcale nie są tak oczywiste. Ostatnio została szefową podkomisji… Wydawało się na początku, że w Sejmie nie potrafi odnaleźć swojego miejsca. Błąd - odnalazła się i to doskonale. Przy tak "punktowej" działalności - drugą kadencję ma w kieszeni. Oby nie dała się kolegom namówić na "prezydenturę"... Wydaje się, że poseł Krystyna Sibińska na stałe zadomowiła się w Sejmie i znalazła nisze w których dobrze się czuje. Jedną z nich – choć wcale nie spektakularną i ogniskującą uwagę mediów – jest objęcie przez nią w ostatnim tygodniu funkcji przewodniczącej nadzwyczajnej podkomisji sejmowej ds. rozpatrzenia czterech projektów ustawy o ogródkach działkowych. Skąd tak nagła nominacja do komisji, która będzie rozstrzygać kwestie ważne dla kilkudziesięciu tysięcy osób z niez...

Kto kłamie ? Nie Marczewska, bo są na to dowody...

Przekształcenie gorzowskiego szpitala jest niezbędne, ale sępi taniec uprawiany wokół związanych z tym problemów, to w rzeczywistości festiwal hipokryzji. Marszałek kłamie iż  nie wiedziała o sprawach nagłośnionych ostatnio przez media krajowe, a do rady nadzorczej przyszłej spółki proponuje " najaktywniejszych ” i „ najbardziej zasłużonych ”. Oby w przypadku szpitala nie chciano stawiać pomników, bo znów jakaś faktura zostanie wysłana nie tam, gdzie powinna… Oskarżenia marszałek Polak są groteskowe i niskie. Pociecha tylko jedna - to jej pierwsza i ostatnia kadencja, a potem powróci naprawiać gminne ośrodki zdrowia oraz inne takie. Byle dalej od mediów, bo to wypala neurony. Kto kła- mie ? Doświadczenie daje powody by sądzić, że ta po prawej..... Coraz częściej można odnieść wrażenie, że gdy marszałek Elżbieta Polak publicznie mówi „ dobro pacjenta ”, to w rzeczywistości myśli: „ aby wszystko nie pierdyknęło  przed wyborami ”. To oczywiście uproszczenie, ale dużo w t...

Subiektywna lista symboli gorzowskiej niemocy

Niemoc – czyli brak mocy albo jej całkowite zaprzeczenie. Są w mieście miejsca, gdzie para, która powinna poruszać, zmieniać, rozwijać – idzie od lat w gwizdek. Który wydaje co najwyżej jakieś piski. Lista – jak tak dalej pójdzie, a idzie – jest rozwojowa. 1. Zdecydowanym numerem jeden jest obszar wokół dawnej Centrali Rybnej. Nic tak dziś nie deformuje miasta jak wieloletni chaos w jego centrum. Mijają lata niezdecydowania, jakichś pseudokoncepcji, które nie zdały się w końcu na nic. Ten przykład bezradności przerósł wiele rzeczy, a tych przecież i tak niemało. Mało kto już poważnie traktuje zapowiedzi, że wreszcie to się zmieni, że wkrótce, że prawie już. Na ten pat od ćwierci wieku nie ma rozwiązania. Tak jak i na „bardak” Hawelańskiej. Cud ma się nagle zdarzyć? 2. Na niemocy pozycję drugą zapracowały nam miejskie „trakty”. Pierwszy to bez wątpienia Kostrzyńska, planowana jako czteropasmowa arteria z trasą szybkich tramwajów i dworcowym terminalem na Wieprzycach. Teraz – gdy ...

Magellan chce ugody, ale czeka na konkrety

Negocjacje z wierzycielami trwają, ale jest niemal pewne iż nie zakończą się do 1 sierpnia – a to oznacza, że w dniu zapowiadanego przez marszałek województwa startu szpitalnej spółki, nowy podmiot wciąż będzie obciążony zobowiązaniami. Public–relations kontra fakty… Będzie ugoda z Magellan S.A. w sprawie zobowiązań szpitala – poinformowała dzisiaj popołudniu Nad Wartą szefowa działu PR tej firmy. „ Zarząd naszej spółki zdecydował o przystąpieniu do ugody z Urzędem Marszałkowskim Województwa Lubuskiego ” - powiedziała Agnieszka Brzezińska z Magellan S.A. Teraz przysłowiowa piłka jest po stronie władz województwa oraz samego dyrektora Marka Twardowskiego i marszałek Elżbiety Polak . „ Zawarcie ugody oraz jej termin jest uzależniony od tego, kiedy zostaną zamknięte ustalenia w zakresie weryfikacji salda ” – konstatuje Brzezińska. Niestety cała sprawa tylko pozornie wygląda na oczywistą, bo nie jest tajemnicą, że wypowiedzi przedstawicieli spółki to klasyczna komunikacja społeczna...

Chłop potrafi wydoić nie tylko krowę

Ludowe synekury doją publiczne budżety do granic możliwości. „ Chłop ma swoją godność ” – powiedzą PSL-owcy, ale wtedy należy odpowiedzieć: „ A państwo swoje możliwości ”. Najgorsze jest to, że w wielu przypadkach nie ma sposobu na to, by chłopów „ odspawać ” od intratnych stanowisk, bo Polskie Stronnictwo Ludowe, to zespół „ mistrzów świata ” w dojeniu publicznej kasy z instytucji publicznych… Nawet logo Gorzowskiego Rynku Hurtowego nawiązuje do chłopskiej partii... Mylą się ci, którzy twierdzą iż partia Janusza Piechocińskiego jest aktywna tylko w gminach wiejskich. Jej działacze radzą sobie doskonale w miastach oraz spółkach akcyjnych, gdzie nie przerzuca się snopków słomy, ani nawet worków pieniędzy, ale dokonuje wielomilionowych przelewów. Przykład pierwszy z brzegu, to Gorzowski Rynek Hurtowy S.A., gdzie od 15 lat funkcję wiceprezesa sprawuje chłopski nominat Stanisław Marek . Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jego roczne wynagrodzenie (114 240 zł) wynosi p...

Wojewoda zaczął zamiatać

Wojewoda sili się na samodzielność i autonomię w podejmowaniu decyzji kadrowych. Ma ku temu wszelkie prawa i plenipotencje, ale kultura obowiązuje wszystkich. Pozostają jeszcze osobiste emocje - gdy wrócił z Georgetown University, to rękę podał mu ten, którego dzisiaj unika... Takich urzędników jest w regionie naprawdę niewielu. Niestety - wojewoda Jerzy Ostrouch nabrał krzepy i przystąpił do udowadniania niemożliwego - że jest samodzielny i autonomiczny w decyzjach. Oby nie skończyło się jak z "opcjami walutowymi". Wtedy znów będzie mówił: "To nie ja, to oni!"... Ta degradacja i nominacja jednocześnie odbyła się w ciszy oraz bez zbędnego rozgłosu, choć nie ma wątpliwości iż powinno być inaczej. Stanowisko dyrektora Wydziału Spraw Społecznych w LUW straciła Małgorzata Krasowska–Marczyk , a jednocześnie otrzymała nominację na wicedyrektora Wydziału Zdrowia. „ Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie forma przekazania tej informacji, a dokładniej wręczenia dokument...

Cała prawda o lekarzach, którzy boją się o swoje tyłki...

Ciekawym zjawiskiem jest to, że o szpitalnych problemach mówią wszyscy: politycy, związkowcy, pacjenci i samorządowcy – ale nie lekarze. Oni zamknęli się w pogoni za pieniędzmi, a etykę i koleżeńskość zgubili na zakręcie serwilizmu względem dyrekcji szpitala. Nie wypowiedzieli się wtedy - gdy odchodził znany i doświadczony dr Piotr Gajewski, milczą teraz – gdy całą prawdę powiedziała dr Małgorzata Marczewska. Czy pieniądze aż tak bardzo degenerują ? W Gorzowie tak… Doktor Małgorzata Marczewska jako pierwsza powiedziała to, czego lekarze mówić nie chcą z obawy o swoje miejsca pracy i całkiem pokaźne wynagro - dzenia. Możliwe, że jest idealistką, ale trudno odmówić jej uczciwości oraz zawodowej odpowiedzialności. Dlaczego o szpitalu mówią tylko politycy i związkowcy, a lekarze dopiero wtedy, gdy - jak P. Gajewski - zostali już zwolnieni ? Rozmowa z dr MAŁGORZATĄ MARCZEWSKĄ , rezydentką z gorzowskiego szpitala, która powiedziała to, czego boją się powiedzieć jej zepsuci koled...

Chcemy spokoju i spółki, ale nie kosztem ludzi !

Okręt coraz bardziej nabiera wody i choć cały Zarząd Województwa widział już ląd oraz „ ziemię obiecaną ”, to wszystko może się skończyć na skałach – zobowiązaniach gorzowskiego szpitala względem trzech największych w Polsce firm z branży finansowej dla jednostek służby zdrowia.Tylko w tym roku udało im się wyegzekwować przez komorników 25 milionów. Zbyt szybko niektóre media odtrąbiły, że szpitalne związki skapitulowały, a pracownicy gorzowskiego szpitala nie mogą liczyć na ich wsparcie. Dzisiaj odbyło się wspólne posiedzenie wszystkich szpitalnych organizacji związkowych, a jego efektem jest usztywnienie stanowiska w kontekście wprowadzanych ostatnio zmian. „ Nasz niepokój budzą oczywiście zwolnienia, ale także zachowania niektórych polityków. Mam tu na myśli jedną z interpelacji polityka południowej części regionu, który twierdzi iż szpital ma za duży kontrakt, kosztem innych szpitali na południu. Tym samym sugeruje, że należałoby zwolnić kilkuset pracowników ” – mówi Nad Wart...

PREZYDENT JĘDRZEJCZAK - Musimy stworzyć coś wyjątkowego !

Budowanie wizerunku miasta na bazie szkolnictwa wyższego, to nie jest zapamiętywanie kolejnych słówek i zwrotów gramatycznych. Ten proces wymaga wiedzy, doświadczenia oraz myślenia w perspektywie dalszej niż czubek własnego nosa. Wydaje się iż niektórzy naukowcy o tym zapomnieli, a przecież rzecz dotyczy nie ich osobistych karier, ale przyszłości miasta… Prezydent ma wizję i wydaje się, że przekracza ona wyobraźnie wielu polityków. Słusznie zauważono, że władza deprawuje, a władza absolutna potrafi zepsuć ludzi najbardziej szlachetnych. Inaczej mówiąc – wykarmieni na miejskiej piersi naukowcy z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej urwali się ze smyczy i zamierzają korzystać z nadanej im prawem autonomii. „ To wygląda już trochę jak zakon, gdzie jest miejsce na dogmaty i posłuszeństwo, ale nie ma wizji ambitnego rozwoju na rzecz wszystkich mieszkańców ” – mówi prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak . On sam dla rozwoju PWSzZ zrobił chyba najwięcej, a rektor uczelni Elżbieta Skor...

RADZIŃSKI - połączmy uczelnie nawet siłą !

Nikt nie powinien mieć złudzeń, że zielonogórskie środowisko naukowe nie życzy gorzowskiemu niczego dobrego, a zaloty wojewody lubuskiego do rektora Uniwersytetu Zielonogórskiego były błędem. Można odnieść wrażenie, że „gra w akademię” to zwyczajny public–relations… Zna i kocha miasto, a w wielu sprawach jest bezkompromisowy... Były radny i lider Forum Gorzowa Artur Radziński nie pozostawia wątpliwości, że medialny przekaz nijak się ma do rzeczywistości. Każdy coś deklaruje i obiecuje, powołano już wiele zespołów, ale od lat nie ma efektów. „ We wszystkich zabiegach o powołanie jednej uczelni wyższej  brakuje konsolidacji wszystkich środowisk. Mam takie odczucie, że wypowiadają się na ten temat osoby, które działają niby wspólnie, ale jednak osobno i w imię swoich partyjnych interesów ” – uważa były kandydat na prezydenta Gorzowa i jednym ciągiem wymienia wojewodę Jerzego Ostroucha , prezydenta Tadeusza Jędrzejczak i poseł Krystynę Sibińską . „ To są zabiegi o elektorat, ...

SIBIŃSKA - potrzebna jest zgodna współpraca wielu środowisk

Kiedy władze Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej – w imię partykularnych interesów – realizują tanią akcję propagandową, by utrzymać status quo, parlamentarzystka Platformy Obywatelskiej wychodzi z siebie, aby niemożliwe stało się faktem. Niestety, naukowcy są jak prawnicza korporacja sprzed kilku lat – trzeba „ kopa ”, aby przestali traktować się jak „ pępek świata ”… Trudno zarzucić poseł K. Sibińskiej działania PR-owskie w sprawie Akademii Gorzowskiej. Od wielu lat bez rozgłosu i w porozumieniu z władzami miasta dzia- łała na rzecz podwyższenia akademickiego statusu Gorzowa.... Trudno odmówić poseł Krystynie Sibińskiej zasług, zaangażowania oraz aktywności na rzecz powołania Akademii Gorzowskiej, ale jej działania zdadzą się na nic, jeżeli egocentryczna rektor Elżbieta Skorupska-Raczyńska nie zrozumie, że w całej sprawie nie chodzi o nią, ale o akademickie aspiracje Gorzowa.  „ Droga do Akademii poprzez połączenie PWSZ z Wydziałem Zamiejscowym AWF może okazać się szyb...