Przejdź do głównej zawartości

Wontor na sprzedaż za 99 złotych !

Nie wiadomo czy jest to świadoma gra, ale pewne jest to, że  lider lubuskiej lewicy przepadł jak kamfora. Nie ma go w mediach, a jeśli się pojawił, to na prośbę zaprzyjaźnionych struktur i tylko z krótką wypowiedzią. Może się zakochał lub utknął w kosmosie…
Poseł Bogusław Wontor słynął zawsze z nadaktywności, ale w ostatnich ty-
godnich zniknął i wszyscy zastanawiają się, czy nie był ukrytym członkiem za-
łogi FeliksaBaumgartnera. Z drugiej strony - trudno w to uwierzyć, bo batyskaf
był naszpikowany kamerami, a całkiem spory poseł, byłby nie do ukrycia...
Przeciwnicy węszą kosmiczną wyprawę do stratosfery, a niektórzy uważają nawet, że choć batyskaf Feliksa Baumgartnera wrócił na Ziemię, to szef Zespołu ds. Kosmosu poseł Bogusław Wontor mógł pozostać w przestworzach. Niepokojących sygnałów jego publicznej absencji jest wiele. Po pierwsze – aktywność medialna. W radiu Zachód poseł Wontor ostatni raz udzielił wywiadu pod koniec lipca, a w Telewizji Gorzów widziano go jeszcze dawniej. Dodać należy, że częstszymi gośćmi w studiu regionalnych rozgłośni byli jego dwaj poprzednicy na stanowisku szefa lubuskich struktur SLD: Jan Kochanowski i Andrzej Brachmański, a nawet Stefan Niesiołowski z PO. Jedyne przejawy jego aktywności, to wypowiedź w sprawie reorganizacji sądów rejonowych oraz konfliktu wokół Terminala Towarowych Odpraw Celnych w Słubicach, choć w obu przypadkach bardziej chodziło o sentyment niż politykę. Dziś wiadomo jedno – poseł Wontor nie ma już strony internetowej, a domenę z jego nazwiskiem można sobie kupić już za 99 zł netto. Jest jeszcze jeden trop – i to właśnie on jest najbliższy prawdy – szef lubuskiej lewicy jest taki sam jak my: zakochał się…

Popularne posty z tego bloga

NAJBARDZIEJ WPŁYWOWI GORZOWIANIE

Przygotowanie listy najbardziej wpływowych mieszkańców Gorzowa jest trudne, bo łatwo o błąd lub pominięcie ludzi naprawdę ważnych. Teoretycznie władzę i wpływy posiadają najważniejsze w hierarchii państwowo-samorządowej osoby, ale przecież one nie funkcjonują w próżni – muszą się liczyć z otoczeniem zewnętrznym: dziennikarzami, przedsiębiorcami oraz ludźmi kultury. Bywa więc tak, że ktoś jest wiceprezydentem, ważnym politykiem lub medialną personą, ale jego wpływ na społeczną wyobraźnię jest znikomy: jego zdań nikt nie powtarza, jego opinie to medialna papka, a realny wpływ ogranicza się do używania ważnej pieczątki. Poniższa lista powinna być dłuższa, ale 32 pozycje powinny w miarę rzetelnie odzwierciedlać stan faktyczny. 1.TADEUSZ JĘDRZEJCZAK – Prezydent Gorzowa Chociaż wielu widziało go już poza tronem, to nie ma wątpliwości iż jest obecnie najpotężniejszą i najbardziej wpływową osobą w mieście. Sądowy sukces dodał mu skrzydeł, a mieszkańcy i krytycy ujrzeli go w wersji...

Redaktor Bodnar na tropie układu

Dziennikarz ma pełne prawo do mówienia cokolwiek ślina przyniesie mu na język, ale byłoby lepiej, gdyby wypowiadane za pomocą języka słowa, były konsekwencją - nie tylko nadprodukcji śliny oraz inflacji nabłonka i resztek pokarmu - ale również myślenia, a więc połączeń neuronowych, które powinny mieć miejsce nawet u dziennikarzy mediów publicznych. Niewinne manipulacje uchodzą w mediach prywatnych, ale nie powinny się zdarzać za pieniądze podatników … Redaktor Bodnar, to jeden z najlepszych gorzowskich dziennikarzy, ale zacho- wuje się niejednokrotnie jak blogger, a nie pracownik publicznego medium. Nie można wszędzie szukać ukłądu - zwłaszcza na podstawie plagiatu z nacjonali - stycznej "Gazety Polskiej Codziennej"... Pomyśleć, że wszystko miało miejsce w medium, które jeszcze kilka dni temu odmówiło emisji spotów informacyjnych gorzowskiej „Solidarności” w których związkowcy krytykowali marszałek Elżbietę Polak . Teraz „ na tapetę ” poszedł przedsiębiorca oraz dział...

Moje 27 lat wolności...

Wymarzyłem sobie, że zostanę żołnierzem, potem chciałem być kolejno: księdzem, politykiem, biznesmenem czy dziennikarzem. Fenomen ostatnich 27 lat wolności polega na tym, że na prawdę można osiągać zamierzone cele i nie trzeba pytać nikogo o zdanie lub opinię. Marzenia się spełniają, ale trzeba być sobą, mieć własne poglądy i głęboko w dupie oficjalne konwenanse, a szczególnie polityków...                 Moja prywatna historia 27 lat wolnej Polski, to czas magiczny i trudno go opisać słowami. Co gorsza, każdy kolejny rok przybierał na szybkości, a ja do dzisiaj nie potrafię zrozumieć, jak znalazłem się tutaj, gdzie jestem. Oczywiście, wiele rzeczy chciałoby się cofnąć i zrobić je lepiej, ponownie znaleźć się w miejscu,  gdzie w ostatnich 27 latach podejmowałem najważniejsze decyzje. Chciałbym stanąć rok po roku na rozstaju dróg, całkowicie od nowa czytając drogowskazy, których kiedyś nie rozumiałem lub świadomie je omijałem, a który...