To miała być klęska i porażka znanego oraz dosyć zakłamanego „ szeryfa ”, ale wszystko przerodziło się w sukces niezależnej radnej, która swoją aktywnością mogłaby obdzielić co najmniej połowę gorzowskiego samorządu. Z jednej strony „ ręka rękę myje ” - bo gorzowscy radni do perfekcji opanowali system opuszczania sali, wstrzymywania się od głosu, blokowania ważnych dla miasta decyzji i udawania oburzonych. Z drugiej strony – dali swojemu „ ideowo trędowatemu ” koledze lekcję pokory… Czy Surmaczowi głupio i wstyd, że wsparła go radna, którą on chciał zniszczyć ? W wyższe emocje tego człowieka wierzyć nie należy. Wróci do formy, gdy nabierze pewności iż nic mu nie grozi. To taki typ i nic go nie zmieni i recepty na zmianę nie ma... Na co dzień dziennikarze „ podniecają się ” i proszą o komentarze udających mężów stanu radnych, wierząc iż są kimś innym, niż wynika to z bilansu ich działalności. Bywa, że radni skaczą sobie do gardeł, ale na koniec i tak każdy kalkuluje: ja wiem o...
STREFA WOLNEGO SŁOWA To nie jest gazeta, radio ani telewizja, ale prywatny blog, podobnie jak poglądy tutaj prezentowane - choć publiczne - są prywatnymi autora.